Dane osobowe prawie 40 tysięcy mieszkańców Słupska i Ustki zostały wykradzione po ataku hakerskim na system obsługi karty mieszkańca. W wyniku włamania w ręce cyberprzestępców trafiły takie dane jak imiona i nazwiska, adresy e-mail oraz loginy użytkowników. Władze miasta podkreślają, że wśród przejętych informacji nie ma danych wrażliwych, na przykład numerów PESEL. Mimo to mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność, ponieważ hakerzy mogą wykorzystać pozyskane dane do kolejnych prób oszustw i ataków.
– Działania hakerów polegały na podmianie strony logowania i phishingu, czyli próbie zdobycia wrażliwych danych, na przykład haseł. To się im nie udało. Po uzyskaniu informacji o włamaniu odcięto dostęp do danych użytkowników. Dzięki temu wiemy dokładnie, do jakich danych dostęp uzyskał haker – zapewniła Marta Makuch, wiceprezydent Słupska.
RYZYKO KOLEJNYCH ATAKÓW
Władze Słupska uspokajają, że nie doszło do kradzieży danych wrażliwych, takich jak numery PESEL czy skany dokumentów, ponieważ nie są one gromadzone w systemie. Sekretarz urzędu miasta w Słupsku Tomasz Czuczak apeluje jednak, aby osoby, które miały konto w systemie karty mieszkańca, w najbliższym czasie były wyczulone na wszelkie próby oszustw i szczegółowo sprawdzały wiadomości, jakie dostają na swoje skrzynki mailowe.
– W wyniku ataku podejrzano bądź pobrano 31 tysięcy danych. Na skrzynki mailowe Słupszczan mogą trafić maile, które będą kolejną formą ataku hakerskiego – zaznaczył Czuczak.
Dane o mieszkańcach wykradziono również z usteckiego magistratu. Problemy może mieć 7,2 tysiąca mieszkańców. – Wszystko, co hakerzy uzyskali, to adresy e-mail. Chcemy uspokoić, że portal został zabezpieczony. Żadne inne dane nie wypłynęły – poinformował burmistrz Ustki Jacek Maniszewski.
NALEŻY ZACHOWAĆ CZUJNOŚĆ
Urzędnicy apelują, aby zachować szczególną ostrożność, ponieważ hakerzy mogą wykorzystać pozyskane dane do prób oszustw i ataków phishingowych w celu wyłudzenia poufnych informacji, takich jak numery kont, loginy czy hasła. Funkcjonariusze policji przyznają, że każdego dnia otrzymują setki zgłoszeń o kolejnych próbach ataków cyberprzestępców. Często nie są one przypadkowe, bo stoją za nimi zorganizowane międzynarodowe grupy przestępcze.
Łukasz Kosik/mk








