W 2040 roku w ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej czas przejazdu pociągu na trasie Warszawa – Gdańsk skróci się do 100 minut – zapowiada wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Pozostałe inwestycje w ramach ZSK zakończą się w latach 2050-2060.
Port Polska oraz PKP PLK – w ramach zaprezentowanego projektu Zintegrowanej Sieci Kolejowej – planują zbudować 4,7 tys. km nowych linii kolejowych oraz wyremontować 5,6 tys. km istniejących. Inwestycje te mają pozwolić na skrócenie czasu podróży między największymi miastami do 100 minut, a przez cały kraj – do trzech godzin. Łączny koszt planowanych inwestycji to ok. 610 mld zł.
Za około dwa tygodnie zostanie podpisana umowa na rozbudowę odcinka linii kolejowej Tczew – Gdańsk, który to – jak określił Malepszak – jest „krytyczny” i potrzebny do oddzielenia ruchu pasażerskiego i towarowego.
Zgodnie z założeniami projektu, 2,7 tys. km nowych linii stanowić ma Kolej Dużych Prędkości. – To są zasadniczo prędkości 250+, ale dla najdłuższych odcinków takich jak linia Y oraz CMK Północ to jest prędkość projektowa 350 km/h, a eksploatacyjna – 320 km/h; z taką prędkością pociągi powinny się tam poruszać – wskazał wiceminister.
NOWE PRZEPISY POZWOLĄ NA WIĘKSZE INWESTYCJE
Wiceminister, dopytywany o finansowanie programu ZSK, wskazał na Fundusz Kolejowy, którego projekt nowelizacji jest obecnie przygotowywany. Nowe przepisy zakładają m.in. zwiększenie udziału Funduszu w opłacie paliwowej z 19,45 proc. do 50 proc. W efekcie roczne wpływy na inwestycje kolejowe miałyby wzrosnąć z obecnych około 2 mld zł do 10 mld zł rocznie na początku działania programu. – Plan jest taki, żeby ten projekt złożyć do podpisu prezydenta na przełomie września i października – wskazał.
– Inżynieria finansowa ma wiele różnych elementów, bo to są kwestie cały czas funduszy unijnych, które Komisja Europejska bardzo chętnie chce przeznaczać na kolej, są też jeszcze mechanizmy związane z finansowaniem ze strony banków. To będzie miks wielu elementów – dodał.
DUŻE ZAINTERESOWANIE NOWYMI POŁĄCZENIAMI
W niedzielę po 33 latach do Łomży wróciły połączenia kolejowe. Frekwencja w pierwszych dniach w pociągach PKP Intercity wyniosła od 60 do 70 proc.
W obecnym rozkładzie jazdy z Łomży można dojechać do trzech miejscowości – Olsztyna, Ostrołęki oraz Białegostoku. Malepszak przekazał, że aby zwiększyć liczbę destynacji potrzeba dodatkowego taboru. Rozwiązaniem ma być m.in. hybrydowy pociąg Newagu dla PKP Intercity, który obecnie przechodzi testy na specjalnym torze.
– Zakładamy, że ten pociąg będzie dostępny dla podróżnych na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2027 roku. W pierwszej kolejności te pociągi pojadą do Łomży; mamy zaplanowane dziesięć połączeń dziennie w relacji Warszawa – Łomża – podkreślił Malepszak. – Pociągi pasażerskie wróciły do Łomży po 33 latach, ale ostatni pociąg dalekobieżny w Łomży był 55 lat temu. Takie połączenia wrócą w przyszłym roku – dodał wiceminister infrastruktury.
PAP/kp








