Transfer technologii, utrzymanie i budowa kompetencji załóg, współpraca polskich i szwedzkich firm oraz wzmocnienie bezpieczeństwa Polski – między innymi takie mają być efekty podpisanych w poniedziałek w Gdyni umów w sprawie realizacji programu Orka.
Szwedzi wybudują nam 3 nowoczesne okręty podwodne, a Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała przemysłową umowę ze szwedzkim SAAB na ich serwisowanie i utrzymywanie w gotowości bojowej aż do końca służby.
– Co ważne, zakup to tylko 30 procent wszystkich, poniesionych przez państwo kosztów na okręty. Aż 70 procent to pieniądze wydawane na późniejszą eksploatację, remonty dokowe, modernizacje. Dzięki tej umowie te miliardy złotych zostaną właśnie w polskich stoczniach, a nie zostaną wyeksportowane za granicę – zaznaczyła Beata Koniarska z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
– Działamy. Jest to nasz content bałtycki związany z budową floty. My budujemy dla Szwedów, oni budują dla nas. Myślę, że ta współpraca jest bardzo dobra – mówił Tomasz Limon, prezes Pracodawców Pomorza. Jak dodał, powinniśmy bardziej otwierać się na współpracę również z innymi krajami bałtyckimi.
W ramach jednej z podpisanych w poniedziałek umów, Szwedzi zamówią u nas budowę okrętu ratowniczego. Tymczasem pierwsza jednostka podwodna ma zostać przekazana Polsce w 2031 r., a dwie kolejne w następnych latach.
Audycję prowadziła Iwona Wysocka. Posłuchaj:
Czytaj też: Polska i Szwecja podpisały umowy w sprawie zakupu okrętów podwodnych
aKa








