Urzędnicy starostwa w Kartuzach pytają mieszkańców o opinię w sprawie wprowadzenia strefy ciszy na jeziorach kartuskich. Na stronach powiatu dostępna jest ankieta w tej sprawie.
Jak wyjaśnia Iwona Puzdrowska, wicestarosta kartuska, ankieta jest konsekwencją wniosków wędkarzy i mieszkańców, którym nie podoba się hałas skuterów wodnych w pobliżu nowego kąpieliska przy jeziorze Klasztornym Dużym.
– Czy pani, pan jesteście za wprowadzeniem zakazu używania jednostek pływających o napędzie spalinowym na jeziorach Klasztornym Dużym, Klasztornym Małym, Karczemnym i Mielonku? Drugie pytanie to ewentualnie uzasadnienie sugerowanej odpowiedzi, i trzecie to, czy osoba udzielająca nam odpowiedzi jest lub nie jest mieszkańcem samego miasta Kartuzy – tłumaczy Puzdrowska.
SZANSA NA KOMPROMIS?
Ankieta będzie dostępna do końca wakacji. Dotąd głos oddało ponad 350 osób. Zaledwie co 10 chciała swobody dla motorowodniaków. Mieszkańcom zależy na strefie ciszy, ale są gotowi na kompromisy. – Oczywiście wprowadzać. Ma być tam strefa wypoczynku, a nie ordynarne zabawy, że się wyrażę – mówi jeden z nich. – Zawsze można to rozwiązać takim sposobem, że mogą być wyznaczone godziny. Wtedy jest kompromis, żeby nie było impasu – dodaje kolejny.
Wcześniej, w rozmowie z naszym dziennikarzem, burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński zasugerował wprowadzenie możliwości pływania na części jeziora Klasztornego Dużego.
Decyzję w sprawie zakazu pływania jednostek motorowych rada powiatu ma podjąć do jesieni.
Sebastian Kwiatkowski/aKa








