Ciężka, złożona, sinicza wada serca i udana walka o życie już w pierwszej dobie po narodzinach. Tak było w Szpitalu św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie, gdzie trafił noworodek z wadą, której nie wykryto w badaniach prenatalnych.
Jak relacjonuje kierownik Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej prof. Ireneusz Haponiuk, wymagana była natychmiastowa operacja kardiochirurgiczna, która skończyła się sukcesem.
KILKA DNI WALKI O ŻYCIE
– We wczesnym okresie po zabiegu wystąpiły objawy niewydolności serca, a u małych dzieci te objawy przeplatają się z tzw. niewydolnością krążeniowo-oddechową, czyli wsparcia wymagały zarówno układ oddechowy, jak i serce. Zastosowaliśmy strategię mechanicznego wspomagania krążenia ze sztucznym natlenianiem dziecka. Podłączyliśmy tzw. układ ECMO, który tymczasowo przejął pracę serca i płuc, przez kilka dni umożliwiając terapię, która ostatecznie uratowała życie dziecka – opisuje prof. Haponiuk.
SPRZĘT OD WOŚP
Jak podkreśla profesor, przeprowadzenie ratującej życie operacji oraz wsparcie leczenia po zabiegu było możliwe dzięki specjalistycznemu sprzętowi zakupionemu przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Anna Kobryń/mrud/puch








