Powrót do szkoły to dobry moment, by przyjrzeć się dziecięcym nawykom żywieniowym. Zdrowe odżywianie nie oznacza, że rodzice muszą z dnia na dzień całkowicie zmieniać jadłospis. Prostymi sposobami na zmianę nawyków dzieli się dietetyk Martyna Szadzińska.
Martyna Szadzińska podkreśla, że w przypadku żywienia dzieci najlepiej sprawdzają się małe, konsekwentnie wprowadzane zmiany.
– Nie potrzeba rewolucji, ale niewielkich korekt – mówi. Jej zdaniem ważny jest przykład, jaki dziecku dają opiekunowie. Wspólne przygotowywanie i jedzenie posiłków może być jednym ze sposobów na budowanie dobrych nawyków.
JAK WYGLĄDA DOBRA ŚNIADANIÓWKA?
Jednym z codziennych wyzwań jest przygotowanie dziecku śniadaniówki. Szczególnie wtedy, gdy maluch niechętnie je rano albo nie chce sięgać po przygotowane przez rodziców jedzenie w szkole. Warto postawić nie tylko na to, co znajduje się w pudełku, ale również na to, czy dziecko lubi te produkty i czy potrafi samodzielnie po nie sięgnąć.
– Dobrze, aby w śniadaniówce znalazło się w kilka różnych produktów: źródło węglowodanów, produkt będący źródłem białka oraz warzywa lub owoce. Może to być na przykład kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z dobrą wędliną, pastą jajeczną lub twarożkiem, do tego kawałki ogórka, papryki czy marchewki oraz owoc – mówi Martna Szadzińska.
Nie trzeba przygotowywać skomplikowanych dań. Dla rodzica, który rano ma niewiele czasu, dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie części produktów wieczorem. Można wcześniej umyć i pokroić warzywa, ugotować jajko czy przygotować pastę kanapkową. Rano pozostaje tylko spakowanie gotowych składników.
WAŻNY JEST UDZIAŁ DZIECKA
– Ważne jest też, aby dziecko miało udział w przygotowaniu posiłku. Może wybrać owoc, zdecydować, jakie warzywo trafi do pudełka albo pomóc zrobić kanapkę. Warto wprowadzić wspólne przygotowywanie posiłków i ich jedzenie. Na talerz, na kanapkę kłaść kawałek czegoś zielonego – radzi Martyna Szadzińska.
Dietetyczka zwraca uwagę na to, że zmiana sposobu żywienia powinna być procesem, a nie krótkotrwałym wyzwaniem. Nie chodzi o zakazywanie dzieciom wszystkich ulubionych produktów, ale o stopniowe budowanie wartościowych nawyków.
Posłuchaj:
Joanna Merecka-Łotysz/kw








