„Dom nie hotel, Gdańsk nie skansen” – taką nazwę nosi petycja stowarzyszeń Kocham Gdańsk i Społeczny Gdańsk – Miasto dla Ludzi, którą podpisało 463 mieszkańców. Dotyczy ona podjęcia działań zmierzających do przyjęcia ogólnopolskich przepisów regulujących najem krótkoterminowy.
Michał Dziergas, radny dzielnicy Śródmieście, podkreśla, że potrzebne są przede wszystkim rozwiązania. – Kompetencje, konkretne możliwości wprowadzania stref, w których wyłączona jest działalność najmu krótkoterminowego, kompetencje dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, aby zabraniać tej działalności na swoim terenie i w swoich budynkach – wzywamy do tego, aby o nie zabiegać, aby o nie walczyć – nawołuje.
Jak twierdzi Dziergas, stowarzyszenie Społeczny Gdańsk przy wsparciu Partii Razem już prawie rok temu składało w Radzie Miasta Gdańska projekt uchwały, który miał uderzyć w „dziki” najem krótkoterminowy.
USTAWA WCIĄŻ NIE TRAFIŁA DO SEJMU
Jak twierdzi działacz społeczny Filip Górski, rządowa ustawa o najmie krótkoterminowym jest w zawieszeniu i wciąż nie trafiła do Sejmu. – Raz z rządu prawie wychodzi, a raz do niego wraca. Raz rządzący mówią, że oprócz obowiązkowej ewidencji obiektów świadczących takie usługi, będą w niej rozwiązania, które umożliwią samorządom, wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym decydowanie o tym, czy taka działalność może mieć miejsce na ich terenie, raz, że tylko samorządom, a potem, że w ogóle nie będzie takich rozwiązań – mówi.
Uczestnicy konferencji twierdzą, że władze Gdańska powinny postarać się o przepisy regulujące najem krótkoterminowy. Podkreślają, że Śródmieście Gdańska wyludnia się ze względu na trudności spowodowane natłokiem turystów, których doświadczają mieszkańcy dzielnicy.
KOMENTARZ MIASTA
Paulina Chełmińska z gdańskiego magistratu podkreśla, że celem miasta jest „znalezienie równowagi między rozwojem turystyki, a prawem mieszkańców do spokojnego zamieszkiwania”. – Potrzebne są do tego przejrzyste zasady funkcjonowania rynku najmu krótkoterminowego. To właśnie taki model Gdańsk uznaje za najbardziej racjonalny i długofalowo skuteczny – zaznacza. – Najważniejsze jest jak najszybsze wdrożenie rozwiązań, które są niezbędne do wykonania przepisów unijnych i pozwolą uporządkować rynek najmu krótkoterminowego – dodaje Chełmińska.
Karolina Worosz/aKa








