Polacy zaczęli masowo robić zapasy na wypadek epidemii koronawirusa. Dlaczego tak niepokojące są medialne doniesienia na ten temat? Co sprawia, że jest ich aż tyle i są przesycone strachem? Czy panika jest uzasadniona? Na te pytania w Komentarzach Radia Gdańsk odpowiadali Bartosz Stracewski z TVP Gdańsk oraz Mariusz Sieraczkiewicz z Młodej Gdyni. Rozmawiał Artur Kiełbasiński.
– Pojawia się jakaś panika. Dostałem informację, że mam odwołać dzień otwarty w SP31 w Gdyni właśnie ze względu na koronawirusa. Następuje niepotrzebne „nakręcanie”. Grypa jest od zawsze i o niej się nie mówi. Koronawirus jest czymś nowym, a ludzie boją się nowego, dlatego ta spirala paniki się nakręca. I to głównie przez ludzi, którzy nie są biegli w temacie – powiedział Mariusz Sieraczkiewicz.
POSŁUCHAJ:







