Łzy, trudne wspomnienia i wołanie o sprawiedliwość. Cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w Europejskim Centrum Solidarności odbył się wiec. To była okazja dla wielu Ukraińców do tego, by zamanifestować i przypomnieć światu o trwającej wojnie. Wcześniej w Gdańsku pomorscy samorządowcy podpisali Deklarację Mariupolską, dokument wzywający do solidarności i pamięci o ofiarach poległych w wyniku działań Rosjan.
W trakcie wiecu odbyły się przemowy gości, odśpiewano hymny, a następnie zapalono znicze pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Zebrani nie kryli emocji, przypominając o rozmiarach krzywdy.
Posłuchaj:
DEKLARACJA MARIUPOLSKA
Tego samego dnia w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku pomorscy samorządowcy podpisali Deklarację Mariupolską. To dokument wzywający do solidarności i pamięci o ofiarach poległych w wyniku działań Rosjan.
Jak podkreślił mer Mariupola Wadym Bojczenko, Gdańsk napisał ważną symboliczną historię.
– Chcemy, żeby pamięć została przywrócona. Będzie to możliwe dzięki naszym godnym obrońcom Mariupola, którzy 86 dni trzymali obronę naszego miasta. Dzięki temu Ukraina mogła się przygotować – wskazał Bojczenko.
Mijają cztery lata, odkąd zza wschodnią granicą wciąż toczy się wojna 🕯️ W ramach uroczystości i wydarzeń dziś w Gdańsku…
Opublikowany przez Miasto Gdańsk Wtorek, 24 lutego 2026
– Nie możemy pozwolić na to, by Rosja kształtowała swoją narrację. Rosjanie chcą pokazać całemu światu, że w Mariupolu toczy się normalne życie, ale to życie nigdy nie będzie normalne – dodała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.
BOHATERSTWO I SYMBOLE
W Muzeum II Wojny Światowej otwarto wystawę czasową poświęconą tragicznym losom oblężenia Mariupola.

– Podobieństw między Mariupolem a Gdańskiem jest wiele. Jestem głęboko przekonany, że Azowstal, czyli zakład, który stał się bastionem broniącym się ponad 80 dni przed inwazją rosyjską, ma taką samą siłę symboliczną jak Poczta Polska w Gdańsku czy Westerplatte. Tego typu symbole budują tożsamość obywateli i wchodzą na stałe w mity narodowe – przekazał dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Rafał Wnuk.
Oskar Bąk/mk
Czytaj też:
Gdańsk solidarny z Ukrainą w czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny
Lew Zacharczyszyn: Wojna zawsze była najgorszym, co może nas spotkać – i raptem to się stało








