Jak obecnie wygląda sytuacja Szpitali Pomorskich? Czy wiemy, co przyniesie 2026 rok dla polskiej ochrony zdrowia, w tym dla placówek zarządzanych przez spółkę? Na pytania Joanny Matuszewskiej odpowiedział dr n. med. Dariusz Nałęcz, prezes spółki Szpitale Pomorskie, zarządzającej placówkami w Gdyni, Gdańsku i Wejherowie.
– Spółka Szpitale Pomorskie ma dziewięć lat. Na początku pojawiały się problemy finansowe, a w tej chwili czujemy stabilność w tej kwestii. Możemy planować wiele inwestycji, ponieważ zabezpiecza nas poduszka finansowa. Plany, które ustaliliśmy w 2025 roku, kontynuujemy w tej chwili. Teraz czekamy i przygotowujemy się na pomysły Narodowego Funduszu Zdrowia, choć nie będą to duże zmiany – wyjaśnił dr Nałęcz.
FENOMEN KONSOLIDACJI
Minister zdrowia i była prezes spółki Szpitale Pomorskie Jolanta Sobierańska-Grenda twierdzi, że na wzór Pomorza należy przeprowadzać konsolidacje w innych rejonach Polski. Na czym polega fenomen konsolidacji, jeśli chodzi o placówki, które weszły w skład Szpitali Pomorskich?
– Tworząc spółkę, inwestowaliśmy i rozwijaliśmy cztery ośrodki. Konsolidacja daje pełne wykorzystanie personelu i oddziałów. Można odpowiednio rozdysponować pacjentów. Konsolidacja to też lepsze wyniki finansowe – wskazał prezes spółki Szpitale Pomorskie.
Posłuchaj całej audycji „Bądź Zdrów”:
mk








