Czy raka piersi we wczesnym stadium można dzisiaj leczyć chirurgicznie w trybie jednodniowym? Między innymi o to w audycji „Radiowo-Naukowo” Joanna Matuszewska pytała dr. n. med. Pawła Kabatę, specjalistę chirurgii onkologicznej i ogólnej oraz zarządzania badaniami klinicznymi i żywienia klinicznego z Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Gdańsku.
Jak podkreślał dr Kabata, takie leczenie jest możliwe i wszystkie placówki powinny do tego dążyć. – To jest coś, co wdrażamy w Wojewódzkim Centrum Onkologii i funkcjonuje bardzo sprawnie. Może w przypadku pacjentek z rakiem piersi nie jest tak, że tego samego dnia, natomiast jak najbardziej możemy to realizować w ramach pobytów o łącznej długości poniżej dwóch dni – mówił.
Gość audycji dodał, że placówka jest do tego merytorycznie przygotowana, jeśli chodzi o anestezjologów i chirurgów. – Jesteśmy w stanie to zrobić tak, że pacjentka przychodzi rano, jest operowana i wieczorem idzie do domu. W taki właśnie sposób realizujemy część zabiegów. Akurat u nas, w Centrum Onkologii, 99 procent pacjentek wychodzi w pierwszej dobie po operacji do domu – zaznaczył.
PACJENTOM LEPIEJ JEST W DOMU
Jak podkreślił specjalista, pacjentowi czy pacjentce generalnie lepiej jest w domu niż w szpitalu. – Nie mamy absolutnie żadnej potrzeby, żeby pacjentka leżała w szpitalu, bo my nie będziemy robić nic innego, niż ona by robiła w domu – tłumaczył.
W pierwszym momencie, gdy pacjenci słyszą o operacji tego samego lub kolejnego dnia, to się boją. – Później są jednak bardzo zadowoleni, no bo kto się ma nami lepiej zająć niż nasza własna rodzina? My obecnie prowadzimy leczenie w ramach wszystkich protokołów tak zwanego szybkiego powrotu do zdrowia, co powoduje, że odpowiednie przygotowanie i prowadzenie pacjentów zarówno śródoperacyjne, jak i pooperacyjne – czyli wczesne włączanie żywienia doustnego, picia doustnego, wczesna mobilizacja – powoduje, że u nas pacjentki nawet po dużych operacjach z rekonstrukcjami wieczorem już chodzą po korytarzu – podkreślał.
Posłuchaj rozmowy:
aKa








