„Polska za Pokojem”- pod takim hasłem odbył się w sobotę w Gdańsku marsz sympatyków Konfederacji Korony Polskiej. Pojawił się na nim również prezes ugrupowania Grzegorz Braun.
Marsz rozpoczął się pod Muzeum II Wojny Światowej. Grzegorz Braun stwierdził, że ta placówka nie może być „narzędziem obcej propagandy”.
– Jest to propaganda często subtelna, przez delikatne przesuwanie akcentów. Schowamy św. ojca Maksymiliana Kolbego do kąta, a wyeksponujemy to, co się akurat będzie bardziej Żydom, Anglosasom czy innym się podobać – stwierdził Braun.
Dyrekcja MIIWŚ na długo przed rozpoczęciem wydarzenia wyraziła oburzenie, że marsz ma wyruszyć z placu Władysława Bartoszewskiego, na którym stoi pomnik rtm. Witolda Pileckiego.
– Na Placu Władysława Bartoszewskiego, przy pomniku rtm. Witolda Pileckiego, obok wystawy tłumaczącej genezę narodzin totalitaryzmów nazistowskiego i sowieckiego, nie powinno być miejsca na happeningi z udziałem politycznych liderów, którzy zaprzeczają istnieniu komór gazowych i pochwalają agresję putinowskiej Rosji na Ukrainę – napisano 19 marca w oświadczeniu.
„CHCEMY POKOJU I SPOKOJU ZE WSZYSTKICH STRON”
Grzegorz Braun podkreślił, że w marszu wzięli udział polscy patrioci.
– Maszerujemy za pokojem. Chcemy pokoju i spokoju ze wszystkich stron. Zamierzamy znormalizować stosunki Polaków z całym światem, bo one nie są normalne – stwierdził Braun.
– Ktoś, przyglądając się tej inicjatywie, mógłby odnieść fałszywe wrażenie, że to jest marsz pacyfistów. Nic podobnego. To jest marsz polskich patriotów, którzy chcą mieć jak najlepiej uzbrojoną, sprawną armię – dodał poseł Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik.
OŚWIADCZENIE MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ PO MARSZU
Dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku po marszu opublikowała oświadczenie. Poniżej zamieszczamy jego pełną treść.
Dzisiaj (11 kwietnia) pod Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku odbył się marsz „Polska za Pokojem” zwolenników europosła Grzegorza Brauna. Wyrażamy satysfakcję, że marsz europosła Grzegorza Brauna, znanego z podtrzymywania kłamstwa oświęcimskiego, wbrew zapowiedziom nie odbył się na Placu Bartoszewskiego pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego. Ci polscy bohaterowie swym życiem świadczyli prawdę o potwornościach Auschwitz. Wiec zebrał się na chodniku przy ul. Stara Stocznia.
Podczas konferencji przed marszem padł szereg nieprawdziwych stwierdzeń antyukraińskich, antyżydowskich, uderzano również w państwa NATO. Najmocniej jednak wybrzmiewa to, co nie zostało podczas tego wiecu wypowiedziane. Poseł Braun nie powiedział, że to Putin zaczął wojnę w Ukrainie, nie wskazał Rosji jako agresora. Putinowska Rosja jest jedynym państwem, którego nie atakuje europoseł Braun. Milczał on o cywilnych ofiarach Buczy i Mariupola. Jego przemowa zawierała wszystkie elementy, jakich życzyłoby sobie przywództwo Rosji i propaganda rosyjska. Był to atak na wszystkie antyrosyjskie siły w Europie. Nie trudno dostrzec tu analogię do historii II wojny światowej. Najwięksi zbrodniarze jak Stalin czy Hitler (a teraz Putin), maskowali swoje nienawistne uprzedzenia i zbrodnicze zamiary frazesami o pokoju. Na naszej wystawie stałej rzetelnie i szczegółowo pokazujemy II wojnę światową jako największą katastrofę w dziejach ludzkości. Jako dopełnienie historii o prawdziwym obliczu wojny, pokazujemy również zniszczony Mariupol i krwawiącą Gazę. Nasze Muzeum jest uczciwym głosem na rzecz pokoju.
Tymon Nieśmiałek/mk/puch








