Nie doceniamy w świecie arabskim jednej rzeczy, ich struktury społecznej, mówił w audycji Co za historia profesor Rafał Ożarowski z Uniwersytetu Gdańskiego. Jego zdaniem ludzie kultury zachodu patrzą na świat arabski jako na zbiór obywateli syryjskich, czy irackich. – Tymczasem dla nich najważniejszy jest klan rodowy, z którego pochodzą. A Irakijczykami, czy Syryjczykami są w trzeciej, czwartej kolejności, mówił profesor Ożarowski w rozmowie z Wojciechem Sulecińskim. Najbardziej znany podział to sunnici i szyici. – Ten podział jest starszy niż schizma w kościele chrześcijańskim. Pojawił się po śmierci Mahometa, kiedy część wyznawców poparła jego zięcia Alego i stała się szyitami. Dziś jest bardzo dużo różnic między tymi kierunkami w islamie.
Zdaniem gościa Radia Gdańsk podział sprzed wieków rzutuje na niejednorodność islamu. – Często tak myślimy z perspektywy europejskiej, że islam to jest całość. Tak nie jest. Podobnie jak chrześcijaństwo nie jest całością. Wojciech Suleciński pytał w audycji, czy powstanie Państwa Islamskiego można uznać za skrajność w islamie, czy może jest to margines.
Zdaniem Rafała Ożarowskiego oceniając całość świata islamu, jest to podmiot marginalny. – Jedna silna armia dobrze zorganizowanego państwa poradziłaby sobie z nimi, ale powstała tam pustka, w którą nikt nie chce wejść. Ani Turcja, ani USA, ani inne państwo nie chce angażować się w tę sprawę.
W opinii gościa Radia Gdańsk możliwe jest pokojowe współżycie muzułmanów i chrześcijan. – Islam jest religią pokojową. to fundamentalizm jest niebezpieczny i wykorzystuje religię. To samo jest z terroryzmem. W Europie jesteśmy skazani na islam z powodu bliskości geograficznej. Musimy z nimi żyć, podsumował prof. Ożarowski.
Posłuchaj audycji:
Joanna Matuszewska





