Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska m.in. o szkole w Kokoszkach

4 kwietnia 2014 07:00
w Gość Dnia Radia Gdańsk
A A

– Chcieliśmy, żeby ta szkoła była prowadzona w nowoczesny sposób, żeby ta oferta edukacyjna była ofertą zapewniającą podstawy programowe oraz dawała możliwość uczniom szerszej edukacji i eksperymentowania. Będziemy dysponować takimi samymi subwencjami, ale to jest kwestia operatora i ułożenia finansów, żeby można było ten cel osiągnąć, powiedziała o szkole w Kokoszkach Ewa Kamińska. Agnieszka Michajłow: Dzień dobry Pani prezydent.
Ewa Kamińska: Dzień dobry Państwu.

AM: Dzisiaj czołówka w Gazecie Wyborczej: „Szkoło, mamy problem. Polskie nastolatki prędzej rozwiążą matematyczne zadanie, niż kupią najtańszy bilet na pociąg.” To jest najnowsza odsłona badań PISA. Przypomnę, że wcześniej ta pierwsza część bardzo optymistycznie nas nastrajała, bo wyszło na to, że nasze nastolatki bardzo dobrze sobie radzą w zadaniach matematycznych, a okazuje się, że w takich życiowych to gorzej. To jak to właściwie jest z polską szkołą?
EK: W pogłębionych analizach tych poprzednich wyników, które przedstawialiśmy też na Kongresie Edukacyjnym na Pomorzu, mieliśmy świadomość tego, że sprawność edukacyjna, której nabywają szkolnie nasi uczniowie, jest przede wszystkim sprawnością wynikającą z nabytych typowo szkolnych umiejętności – rozwiązywania typowych zadań, tempa pracy, np. czytania ze zrozumieniem na tekstach takich, które są tekstami przede wszystkim pisanymi, z którymi się stykali wcześniej. Natomiast kiedy stawiamy zadania nietypowe, wymagające znalezienia pewnej strategii rozwiązywania problemów, pojawiają się trudności, więc spodziewaliśmy się, że tak…

AM: No dobrze, ale Gazeta podaje przykład, że np. nasi uczniowie mieli problem z nietypowym ustawieniem odtwarzacza mp3, wirtualnym biletomatem czy mapą korków drogowych. Wydawało mi się, że jeśli chodzi o nowe technologie, to młodzież jest nieprawdopodobnie rozwinięta i potrafi rozwiązywać te problemy właściwie intuicyjnie.
EK: Powiem może w ten sposób. Z pozycji rodziców mamy świadomość ogromnej sprawności naszych dzieciaków w stosunku do naszych umiejętności. I wydaje nam się, że ta sprawność jest w sprawdzeniu i porównaniu ze sprawnością młodzieży z innych krajów rewelacyjna. To właśnie na tym sprawa polega. Polska szkoła nie eksperymentuje z uczniami, nie daje im pola manewru do eksperymentowania z nowymi technologiami. Są to wyuczone historie, ich eksperymentowanie jest zupełnie intuicyjną własną pracą. To za mało, żeby sprawnie sobie radzić z dzisiejszą rzeczywistością. Trzeba im dać na to szansę.

AM: Dlaczego nie mamy takich szkół, o jakich Pani mówi? Dlaczego w Gdańsku nie mamy takich szkół, w których uczy się inaczej?
EK: Bardzo staramy się o to, żeby w tym kierunku poszła szkoła.

AM: Karta Nauczyciela jest winna temu, że takich szkół nie ma?
EK: To jest uproszczenie. W jakiejś mierze pewnie tak, ograniczając czas, który sobie wzajemnie uczniowie i nauczyciele poświęcają. Ale generalnie rzecz biorąc jest to kwestia pewnych umiejętności i woli pójścia szerzej niż tylko podstawą programową, szerzej niż tylko tradycyjnym kształceniem umiejętności. Jest to także pewna umiejętność nauczycieli i gotowość do eksperymentowania. Do tego, że to nic, że okaże się, że uczeń jest ode mnie sprawniejszy, ale spróbujmy razem ogarnąć tę współczesną rzeczywistość. Mało dajemy sobie na to czasu i możliwości.

AM: No dobrze, dzisiaj tego nie rozstrzygniemy. Ale dzisiaj także jest uroczyste podpisanie umowy na, to się nazywa „najem budynku przy ul. Azaliowej w Kokoszkach”. Czyli tak naprawdę, w praktyce, oddanie do prowadzenia zadania publicznego, czyli szkoły w Kokoszkach, tej, która jest już na ukończeniu, podmiotowi niepublicznemu.
EK: Nie.

AM: Ja wiem jak to się formalnie nazywa. Dzisiaj „wynajem”, a potem ta fundacja poprosi miasto, że chce realizować zadanie. Natomiast Pani prezydent, bardzo dużo kontrowersji jest wokół tej decyzji, Pani o tym wie. Protestują od związków, przez nauczycieli, radni, itd., zawiadomienia do prokuratury. Prokuratura zresztą sprawę bada. Chociaż bada czy nie złamano prawa, czy prezydent nie przekroczył swoich kompetencji. Pani jest przekonana, że to wszystko jest lege artis?
EK: Tak. Jesteśmy o tym absolutnie przekonani. Prokuratura w tej chwili nie bada tego czy to jest lege artis, bo w tej sprawie już się wypowiedziała, pan wojewoda także się wypowiedział. Prokuratura bada w tej chwili prawidłowość przeprowadzenia konkursu, więc to są dwie zupełnie różne sprawy. Natomiast generalnie wydaje mi się, że ta szkoła jest ogromną szansą właśnie na to, żebyśmy spróbowali poprowadzić ją inaczej, aniżeli w tradycyjny sposób. I tu nie wchodzi w grę tylko kwestia samej Karty Nauczyciela czy, podnoszona przez związki zawodowe, kwestia ochrony uprawnień wynikających z tej karty, i tego, że ci nauczyciele będą inaczej traktowani. Jest to kwestia naszej wspólnej decyzji, że chcielibyśmy, żeby ta szkoła była powadzona w nowocześniejszy sposób. Żeby oferta edukacyjna z jednej strony zapewniała realizację podstawy programowej i tego, czego zobowiązani jesteśmy wobec uczniów, ale także dawała im szansę właśnie na to, żeby uczyć się szerzej, mieć możliwości eksperymentowania, żeby edukacja była prowadzona razem ze wszystkimi działaniami rozwojowymi, adresowanymi nie tylko do młodzieży, ale do całego środowiska.

AM: Pomysł jest świetny. Natomiast zastanawiam się, jak możliwa jest taka przepaść pomiędzy tym, co obiecuje ta fundacja, co w tej szkole będzie robić, że bus będzie dowoził, zajęcia takie i inne, kiedy będzie dostawał tę samą dotację czy subwencję z miasta, jak inne szkoły. Jak to jest możliwe?
EK: Możliwe jest wtedy, kiedy zdecydujemy się operować tym budżetem realizując zadania w sposób prowadzący do osiągnięcia tych efektów, które chcielibyśmy uzyskać. To naprawdę jest kwestia operatora, takiego ułożenia tych finansów, żeby można było ten cel osiągnąć. To jest także kwestia zdobywania środków dodatkowych, które są przeznaczane w bardzo różnych projektach i programach na realizację tych wszystkich umiejętności, które są potrzebne młodemu człowiekowi, żeby funkcjonować w dzisiejszej rozwijającej się rzeczywistości.

AM: Dlaczego dzisiaj polska szkoła nie zdobywa takich środków dodatkowych, oprócz ewentualnie wynajmu jakiejś sali?
EK: Nie jest prawdą, że nie zdobywa, ponieważ szkoły realizują rozmaite projekty. Ale są to takie działania, które są działaniami dodatkowymi, które często odczuwane są przez nauczycieli jako jakieś dodatkowe obciążenie czasowe, jako dodatkowe wyzwanie. A tutaj one będą realizowane po prostu jako wspólny program edukacyjny tej szkoły. Chciałam jeszcze tutaj dodać, że od dwóch lat dokładnie próbujemy z 24. małymi, publicznymi szkołami wejść w możliwość realizowania edukacji szerzej, powiązanej z rozwojem środowiska lokalnego. Pokażemy od września 23 strategie małych szkół publicznych, które także zdecydowały się na to, żeby iść szerzej niż tylko programem edukacyjnym tradycyjnie realizowanym, i których nauczyciele zdecydowali się pracować inaczej aniżeli tylko w ramach swojego pensum nauczycielskiego. Będziemy próbować tymi dwoma torami.

AM: A proszę mi powiedzieć, czy ta szkoła w Kokoszkach to jest pierwsza, ale nie ostatnia, która będzie w taki sposób prowadzona w Gdańsku, jeśli się to uda?
EK: Mam nadzieję.

AM: I wbrew tej negacji i tym protestom środowiska? Myśli Pani, że środowisk w końcu to zaakceptuje?
EK: Oczywiście, że tak, dlatego że tak naprawdę zaczniemy widzieć do końca o co chodzi, jak zacznie ta szkoła funkcjonować. Jeżeli w tej szkole funkcjonować będzie cała społeczność lokalna, będzie korzystała z biblioteki, przestrzeni przeznaczonych na działalność kulturalną, przestrzeni sportowej – jeżeli włączy się funkcjonowanie, jestem absolutnie przekonana, że wszystkie te argumenty, wypływające wyłącznie z obaw i lęków, będą po prostu zapominane. Dobrze funkcjonująca rzeczywistość jest silniejsza aniżeli nasze lęki, ale ona musi się zadziać. Póki to wszystko jest przed nami, jest opowieścią, to budzi rozmaite wątpliwości. Ale to się już od dzisiaj zacznie dziać.

AM: Zaczęła się rekrutacja. Już się zgłaszają pierwsi chętni do nowej szkoły?
EK: Mam nadzieję, że tak. Ta rekrutacja zaczęła się dopiero przedwczoraj.

AM: Pani prezydent, ta sprawa szkoły w Kokoszkach – jest wokół tego mnóstwo kontrowersji, dużo się o tym mówi, ale jest jeszcze także kwestia Gdańskiej Platformy Edukacyjnej. Niektórzy mówią, że to są dwa pomysły, nawet nazywają je „nieudanymi pomysłami Ewy Kamińskiej”, czyli Pani, i twierdzą, że to z tego powodu przeprowadzono rewolucyjne zmiany w Urzędzie i zlikwidowano Wydział Edukacji, powstał jeden Wydział Rozwoju Społecznego, gdzie jest edukacja, zdrowie i integracja społeczna.
EK: To jest ogromne nieporozumienie i w związku z nim chciałabym wyjaśnić dwie kwestie. Po pierwsze, to nie z powodu tego, co nazywa się porażką – bo często mówi się o tym, że ta Platforma Edukacyjna to porażka edukacji. To jest absolutnie nieuzasadnione twierdzenie.

AM: No ale jest kłopot z jej funkcjonowaniem, to fakt.
EK: Jest. I ten kłopot będzie jeszcze jakiś czas. Tak długo będzie, jak długo nie przestaniemy zajmować się trudnościami i o nich mówić, a zaczniemy je przezwyciężać. My się uczymy. I powiem w ten sposób: od momentu, kiedy zaczęliśmy na kolegium prezydenckim tydzień w tydzień raportować kolejne kroki dotyczące wdrażania platformy, skończyły się w naszym zespole obawy, czy aby te wszystkie zgłaszane problemy nie są rzeczywiście trudnościami nie do przezwyciężenia.

AM: No dobrze, a ta reorganizacja, to to nie jest, jak niektórzy mówią, takie poświęcenie dotychczasowych dyrektorów Wydziału Edukacji za to, co się dotychczas działo w edukacji?
EK: Boże broń. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za to, że ten trud podjęli i będziemy się starać go kontynuować, żeby niczego nie zepsuć, co wprowadzili naprawdę na najwłaściwszą drogę. Natomiast tak się złożyło, że ten czas ich aktywności się zakończył. Ale dzieło jest dalej prowadzone. Broń Boże nie można tego w takich kategoriach… Przeszli z nami najtrudniejszy czas, bo najtrudniej jest zacząć i rozpocząć wdrażanie. A oni z nami tę wielką pracę wykonali.

AM: Może trzeba było wcześniej radnych poinformować, bo są tacy niezadowoleni, że się dowiadują tak post factum już w momencie zmian.
EK: Mnie się wydaje, że na ten temat mówi się rzeczy, które tak naprawdę nie miały miejsca. My niczego nie przewróciliśmy do góry nogami, nie zlikwidowaliśmy. Dwa wydziały zostały połączone, ponieważ integracja edukacji i rozwoju społecznego jest czymś absolutnie podstawowym dla dwóch celów. Jeśli mamy się rozwijać sensownie społecznie, to bez edukacji nie da się tego zrobić i odwrotnie, edukacja nie zmieni swojej jakości, jeżeli nie będzie obudowana i jeśli nie włączy się w nią wszystkich działań społecznych. I nic nie likwidując, myśmy to tylko połączyli. Nikomu nie zmieniliśmy kompletnie nic. Żaden dyrektor szkoły nie ma żadnej innej niż dotąd pani, z którą załatwiał poszczególne kwestie, nie zmieniła ona biurka…

AM: Ale i tak jest niezadowolony. Pani prezydent, jak wygląda sprawa z przyszłymi uczniami, czyli z sześciolatkami? Ostatnio media donoszą, że w wielu miastach rodzice zdobywają zaświadczenia o tym, że dzieci nie nadają się do szkoły, że powinny zostać jeszcze w przedszkolach. U nas to też jest?
EK: Jest to taka fala lękowa, która przetacza się również przez Gdańsk, chociaż nie w takim natężeniu, jak mówi o tym Toruń czy Warszawa.

AM: Czyli nie, że jedna piąta?
EK: Nie, broń Boże. Natomiast jest też tak, że więcej rodziców zdecydował się jednak na późniejszą ocenę możliwości dziecka aniżeli taką wczesną, bo to jednak…

AM: W kwietniu?
EK: Tak. Szereg tych badań mamy przed sobą, i to niekoniecznie dlatego, że są kolejki, ale dlatego, że rodzice umawiali się wcześniej, żeby te badania miały miejsce, pod koniec tego roku szkolnego, a nie później. W związku z tym pewnie, że jest to jakaś trudność, bo do końca sierpnia nie będziemy wiedzieć dokładnie, jak te proporcje będą wyglądały.

AM: A ile dzieci powinno pójść w Gdańsku do szkoły? Ilu sześciolatków w tym roku, pamięta Pani?
EK: Tę cyfrę podawał dyrektor Wydziału Edukacji, ona jest o chyba 200 dzieci mniejsza niż liczba dzieci urodzonych w drugiej połowie roku. To jest przeszło dwa tysiące, ale w tej chwili dokładnie tej cyfry nie pamiętam.

AM: Kiedy rozwiążemy problem sześciolatków w szkole?
EK: Nie rozumiem pytania.

AM: Jak pójdą już wszystkie zgodnie z rozporządzeniem i nie zostanie zmienione, po prostu pójdą do szkoły czy będzie jeszcze, że będzie to odwlekane, przekładane, rodzice będą załatwiać zaświadczenia?
EK: Myślę, że dużo zależy od najbliższego roku szkolnego. I od tego czy ci, którzy rzeczywiście się zdecydowali, w tych już maksymalnie dostosowanych warunkach na to, żeby dzieci rozpoczęły edukację – od tego jak te dzieci sobie poradzą, jak ci rodzice będą mówić o całej tej sytuacji, jak będzie ona postrzegana także w sensie społecznym, zależy to, czy w przyszłym roku będziemy znowu bać się tak bardzo czy bać się mniej. Jestem absolutnie przekonana, że życie to zweryfikuje na korzyść zgody na to, że każdy sześciolatek naprawdę gotów jest do tego, żeby rozpocząć edukację. A my nie jesteśmy aż tak nieświadomi jego potrzeb, żebyśmy nie potrafili stworzyć rzeczywiście dobrych warunków.

AM: Dziękuję za rozmowę.
EK: Dziękuję.

https://www.youtube.com/watch?v=jtwFzT3qQgU

REKLAMA

NAJNOWSZE

Jasne, oślepiające słońce na błękitnym niebie z nielicznymi chmurami i widocznymi promieniami świetlnymi. W prawym górnym rogu widać niewielkie, bezlistne gałęzie drzewa. Ilustracja ostrzeżeń przed upałami na Pomorzu
Region

Ponad 30 stopni w weekend. IMGW ostrzega przed upałami

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie I stopnia...

Adrian Kasprzycki
19 czerwca 2026 - 17:18
Zawieszanie wiechy na dachu Hospicjum im. Dutkiewicza w Gdańsku
Trójmiasto

Wiecha na nowym budynku Hospicjum im. Dutkiewicza w Gdańsku

Zawieszono wiechę na nowym budynku Hospicjum im. Dutkiewicza...

u.adahs
19 czerwca 2026 - 16:30
Obecni na statku wrzucają do wody wieńce w hołdzie tym, którzy odeszli na wieczną wachtę
Trójmiasto

Święto Morza rozpoczęte. W Gdyni zaplanowano ponad 50 wydarzeń

Ponad 50 wydarzeń zaplanowano w Gdyni podczas rozpoczynającego...

u.adahs
19 czerwca 2026 - 16:06

ZOBACZ TAKŻE

Uśmiechnięty mężczyzna w średnim wieku z krótkimi, lekko osiwiałymi włosami i zadbaną brodą. To Szymon Czajkowski, kierownik Zagrody Inicjatyw Twórczych w Swołowie. Ma na sobie jasnoszarą, zapinaną na guziki koszulę z długim rękawem. Siedzi w studiu nagraniowym - po prawej stronie kadru widoczny jest fragment profesjonalnego mikrofonu na ramieniu statywu. Tło stanowią kwadratowe panele akustyczne w kolorach turkusowym, czarnym i czerwonym, a na turkusowych widnieje biały napis „Radio Gdańsk”. Gość zapowiada festiwal EtnoBaltica
Studio Słupsk

Muzyka, tradycja i natura – lato w Swołowie

2026-06-19
(fot. mat. pras.)
Wiadomości

81 lat Radia Gdańsk. Grupa ØRGANEK gwiazdą urodzinowej gali. Oglądaj na żywo!

2026-06-19
Wnętrze polskiej sali sądowej. Za stołem sędziowskim pod godłem państwowym siedzi skład sędziowski w togach z fioletowymi żabotami. Na pierwszym planie siedzi adwokat w todze z zielonym żabotem, a po prawej stronie – za szklaną szybą zabezpieczającą – stoi oskarżony z rozpikselowaną twarzą w asyście policjanta. To oskarżony Tomasz K. na sali Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Sąd rozpoznaje apelację ws. mężczyzny, oskarżonego o zabójstwo żony i upozorowanie jej śmierci w wypadku oraz sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym w Mezowie na Kaszubach
Kaszuby

Zabił żonę i upozorował wypadek. Wyrok niebawem

2026-06-19
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.