Trwa walka o wysokość przyszłorocznej płacy minimalnej. Solidarność i OPZZ chcą 5200 zł brutto, a Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej proponuje 4927 zł brutto. Przedsiębiorcy tymczasem ostrzegają, że podniesienie pensji minimalnej spowoduje bankructwa, a w konsekwencji też wzrost bezrobocia.
– Może najlepszym rozwiązaniem byłaby regionalizacja płacy minimalnej. Wynagrodzenia, które mamy na Pomorzu, są nieco inne niż na Warmii i Mazurach czy na Podlasiu. Istnieje wskaźnik, który pokazuje relację płacy minimalnej do średniej – wskazał Arkadiusz Gasperczyk, dyrektor firmy Leo Pharma.
– Przy innych kosztach pracy firmy będą powstawać w Polsce, a nie w Belgii czy Holandii – dodał Rafał Dadej, prezes Ramoco Consultants.
W Sejmie znajduje się projekt Lewicy, która proponuje wyłączenie z pensji minimalnej dodatków: funkcyjnego, specjalnego oraz premii i nagród. W sprawie przyszłorocznej płacy minimalnej rząd musi podjąć decyzję do 15 września.
Posłuchaj całej audycji „Ludzie i Pieniądze” prowadzonej przez Iwonę Wysocką:
mk








