Polska artystka pochodząca z Ukrainy. Olga Pasiecznik: wojna wiele nas nauczyła

Gościem  audycji „Podwieczorek Mistrzów” była wielka artystka i znakomita śpiewaczka sopranowa. Konrad Mielnik rozmawiał z Olgą Pasiecznik.

Gdy rozmawialiśmy ostatni raz, a było to przy okazji Gdańskiego Festiwalu Muzycznego, żyliśmy w zupełnie innej rzeczywistości. Nie było wtedy wojny, właściwie była, ale nie aż taka. Przypomnijmy, że Olga przyjechała do Polski z Ukrainy, urodziła się w Rownym.

– U nas wojna jest już od 2014r. To, że bardzo wielu ludzi już się nią zmęczyło, niestety spowodowało to, że mamy ją teraz na taką skalę, na jaką mamy. Nasze zmęczenie i przyzwyczajenie do tej wojny w pewnym sensie dało przyzwolenie, by nasz psychopatyczny sąsiad stwierdził, że pójdzie dalej. To ciężkie czasy i wcale nie jest powiedziane, że prędko z nich wyjdziemy, a wtedy nasze życie na pewno nie będzie już takie, jak było wcześniej. Zmieniliśmy się z wielu powodów i z pewnością nie będziemy tacy sami. Myślę, że ta wojna, która toczy się w tej chwili, bardzo wiele nas nauczyła, paradoksalnie nawet w tych krajach, których nie dotyka bezpośrednio. Uważam, że w ludziach nagle obudziła się ogromna empatia i takie człowieczeństwo, gdy wydawało nam się, że te wartości są już nie na nasze czasy. Okazało się, że w każdej generacji, w każdym pokoleniu są one najważniejsze. Tak, jak jestem dumna z tego, że moja pierwsza ojczyzna dzielnie się broni, tak jestem bardzo dumna z tego, że moja druga ojczyzna zdaje egzamin z człowieczeństwa. To dla mnie trudny czas, ale bardzo ważny, skoro dane mi jest przez niego przejść. Myślę, że trzeba to zrobić bardzo godnie i dzielnie – mówiła Pasiecznik.

aKa

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj