Nieleczone nadciśnienie tętnicze powoduje, że naczynia krwionośne stają się sztywne. To może prowadzić do udaru, chorób nerek czy uszkodzenia narządu wzroku – mówił w audycji Joanny Matuszewkiej prof. dr hab. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, lekarz internista, specjalista w dziedzinie chorób układu krążenia, członek Polskiej Akademii Nauk.
– Naczynia krwionośne osoby zdrowej są elastyczne. Nieleczone nadciśnienie tętnicze powoduje sztywnienie naczyń. Krew jest szybciej przenoszona i uderza w duże oraz drobne naczynia. To prowadzi do udaru, uszkodzenia narządu wzroku czy nerek. Jednak mam dobrą wiadomość. Jeśli rozpoczniemy odpowiednie leczenie i wdrożymy leki obniżające ciśnienie tętnicze, stężenie cholesterolu czy cukru we krwi, to po dwóch tygodniach naczynia stają się dużo bardziej elastyczne – podkreślił specjalista w dziedzinie chorób układu krążenia.
JEDEN LEK DOBRY NA WSZYSTKO
Dotychczas nadciśnienie, otyłość czy cukrzycę leczono jako oddzielne schorzenia. Jak wskazał prof. Narkiewicz, teraz za pomocą jednej substancji jesteśmy w stanie skorygować wiele zaburzeń.
– Nowe terapie i integracja środowiska medycznego powoli zmieniają medyczną rzeczywistość. Do pacjenta podchodzi się kompleksowo. Leki z grupy agonistów GLP-1 były wdrażane początkowo tylko przy cukrzycy. Później okazało się, że lek ma korzystny efekt w niewydolności serca czy korzystne działanie nefrologiczne. Coraz częściej po te leki sięgają również lekarze rodzinni. Rzeczywiście za pomocą jednej molekuły jesteśmy w stanie korygować wiele różnych zaburzeń – zaznaczył członek Polskiej Akademii Nauk.
Prof. Narkiewicz dodał, że wkrótce w medycynie może nastąpić przełom. Lekarze na podstawie kodu DNA będą mogli w przyszłości ocenić kierunek leczenia konkretnego pacjenta.
Posłuchaj audycji „Radiowo-Naukowo”:
mk








