Mózg człowieka chorego na Alzheimera po prostu się kurczy – zaczynają odkładać się w nim toksyczne białka. To okropna choroba, która powoli odbiera nam to, kim jesteśmy.
Swoją historię opowiedział Annie Rębas Mirosław Szot – opiekun osoby chorującej na Alzheimera. Medyczne wprowadzenie na temat zespołów otępiennych i samej choroby przygotowała dr n. med. Amanda Lass, geriatra z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Lekarka na co dzień pracuje na Oddziale Geriatrii UCK w Gdańsku oraz w Poradni Geriatrycznej Pomorskiego Centrum Reumatologicznego w Sopocie. Zajmuje się zarówno chorymi, jak i wsparciem ich rodzin. Podkreśla, że choroba Alzheimera nie jest naturalnym elementem procesu starzenia się, lecz postępującym schorzeniem neurodegeneracyjnym.
– Choć wiek i czynniki genetyczne to główne czynniki ryzyka, specjaliści kładą nacisk na kompleksowe, interdyscyplinarne podejście do pacjenta oraz walkę z mitami narosłymi wokół tej choroby – mówi lekarka. – Alzheimera muszą leczyć kompleksowo geriatra, neurolog i psychiatra – dodaje.
NIETYPOWE OBJAWY ALZHEIMERA
Naszą czujność często usypiają nietypowe objawy, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego z utratą pamięci.
– Może pojawić się zwykły niepokój, dezorientacja, pobudzenie, a czasem depresja. Bywa, że brakuje nam słów albo zapominamy imion i nazwisk. To jednak wcale nie musi oznaczać Alzheimera – może to być depresja, lekka demencja czy na przykład guz mózgu – tłumaczy dr Amanda Lass. – W takich sytuacjach konieczne są badania obrazowe: tomografia komputerowa lub rezonans. Objawy bywają naprawdę różne i tylko specjalista pomoże je właściwie rozpoznać – zaznacza.

PIERWSZE SYGNAŁY DEMENCJI
Sygnały demencji narastają zazwyczaj powoli, dlatego łatwo pomylić je ze „zwykłym roztargnieniem” lub przemęczeniem. Niepokojące objawy to m.in. gubienie słów, powtarzanie tych samych pytań, odkładanie przedmiotów w nietypowe miejsca, trudności z liczeniem pieniędzy i płaceniem rachunków czy gubienie się w dobrze znanej okolicy.
Choroba Alzheimera wpływa też na zachowanie: wywołuje drażliwość, podejrzliwość, wycofanie społeczne, utratę dotychczasowych zainteresowań czy narastający lęk. Ważnym sygnałem ostrzegawczym jest moment, w którym osoba nie tylko zapomina, co się stało, ale nie potrafi tego odtworzyć i zaczyna maskować trudności.
WCZESNA DIAGNOZA JEST KLUCZOWA
Nie warto bagatelizować objawów, zwłaszcza gdy utrudniają codzienne funkcjonowanie lub występują coraz częściej. Wczesna diagnoza daje czas na spokojne zaplanowanie leczenia, wsparcia oraz spraw formalnych, zanim problemy z pamięcią i oceną sytuacji staną się poważniejsze. Dla rodziny to także szansa na ustalenie zasad opieki i podziału obowiązków bez presji wynikającej z nagłego kryzysu. Do najważniejszych nowości w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera należą terapie celowane, wymierzone w białko beta-amyloid.
PROBLEM NIEDODIAGNOZOWANIA
Szacuje się, że w Polsce na różne postacie otępienia choruje około 618 tysięcy osób. Choroba Alzheimera może odpowiadać za 60-70 proc. wszystkich tych przypadków, przy czym często współwystępuje z innymi schorzeniami. Liczba pacjentów z formalnym rozpoznaniem i pozostających pod opieką systemu ochrony zdrowia jest jednak znacznie niższa – leki obecnie zarejestrowane i refundowane w Polsce przyjmuje tylko około 130 tysięcy chorych. Wskazuje to na ogromny problem niedodiagnozowania chorób otępiennych w naszym kraju.
DRAMATYCZNA HISTORIA OPIEKUNA
Swoimi doświadczeniami w audycji podzielił się Mirosław Szot, którego żona choruje na Alzheimera od siedmiu lat. Pan Mirosław na co dzień współpracuje z Fundacją Zaczarowani z Koleczkowa, prowadzoną przez Beatę Pawlik.

– Byliśmy małżeństwem przez 50 lat – opowiada pan Mirosław. – Żona z zawodu jest matematykiem i informatykiem, pracowała w bardzo wąskiej specjalizacji. Zawsze świetnie kojarzyła fakty i miała doskonałą pamięć. Choroba pojawiła się 15 lat po tym, jak przeszła na emeryturę. Wszystko zaczęło się od pobytu w sanatorium – wspomina.
– Wtedy zauważyłem znaczące zmiany w zachowaniu żony. Nie była w stanie zapamiętać wielu rzeczy związanych z planem dnia. Pytała mnie o szczegóły, które powtarzały się co dzień. To mnie mocno zaniepokoiło – dodaje.
JAK ROZMAWIAĆ Z OSOBĄ CHORĄ?
Po powrocie wykonali komplet podstawowych badań, które wykazały zaniki w płacie czołowo-skroniowym. Żona zrozumiała diagnozę.
– Najtrudniejsza była kwestia pamięci żony oraz jej sposobu opisywania rzeczywistości. W jej opowieściach pojawiały się sytuacje, które nigdy nie miały miejsca – po prostu tworzyła własne historie. Zanim zrozumiałem, że nie wolno negować tego, co mówi chory, minęło trochę czasu. Przeszedłem długą drogę, zanim poznałem tę chorobę od podszewki. Dziś wiem, jak postępować z osobą chorą.
Obecnie żona pana Mirosława znajduje się w trzecim stadium choroby – nie chodzi i znajduje się pod opieką specjalistycznego domu w Gdańsku-Oliwie.
Posłuchaj audycji:
Anna Rębas/SG








