Co zostało z wielkiego zrywu obywatelskiego lat 80. i jak dzisiaj rozumiemy dziedzictwo Sierpnia 80? O wartościach, symbolice i ideologicznych sporach wokół legendarnych wydarzeń dyskutowali goście programu „Rozmowa Politycznie Kontrolowana”.
SOLIDARNOŚĆ: NAJLEPSZY POLSKI BRAND
Dla senatora Koalicji Obywatelskiej Sławomira Rybickiego, kluczem do zrozumienia tamtych wydarzeń jest rozróżnienie między ruchem społecznym a dzisiejszym związkiem zawodowym.
– Można się spierać o sposób interpretacji wydarzeń, ale solidarność Polaków powinna być świętością – podkreślał Rybicki. – To najlepszy polski brand na świecie. Mówię o Solidarności z roku 1980, ruchu wszystkich Polaków, a nie o związku zawodowym, który reprezentuje dziś jedną opcję polityczną i z tamtą dawną Solidarnością nie ma już nic wspólnego – ocenił..
CHRZEŚCIJAŃSKIE KORZENIE I IDEOWE PODZIAŁY
Inne akcenty w ocenie historycznego dziedzictwa stawiał poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Sellin, wskazując na fundamenty, na których wyrastał ruch.
– Solidarność była w swojej dominancie chrześcijańskim ruchem społecznym, politycznym i związkowym. Pytanie, czy wszystkie elity z niej wywodzące się pozostają temu wierne? Tutaj widzimy bardzo wyraźny podział ideowy – zauważył Sellin.
PLURALIZM I OBYWATELSKA WOLNOŚĆ
Z kolei Jolanta Banach z Lewicy zwróciła uwagę na wolnościowy i pluralistyczny charakter sierpniowego zrywu, który w jej ocenie sprzeciwiał się monopolom światopoglądowym.
– Tradycja różnorodności, obywatelskiej odpowiedzialności i przestrzeni wolnej od dominacji jednej ideologii czy religii. To było prawdziwe przesłanie Solidarności. Przynajmniej my, w ówczesnym ruchu studenckim, tak właśnie to rozumieliśmy – podsumowała Banach.
Posłuchaj całej audycji:
Kuba Kaługa/SG








