Sen, teatralność, metafizyka, abstrakcja – to wszystko jest w malarstwie Grzegorza Steca, którego obrazy są pokazywane w Gdańsku. Do 27 lipca można oglądać wystawę „Damy, karły i mrok” w Galerii Glaza Design.
Artysta przyznaje, że inspirowała go twórczość hiszpańskiego malarza okresu baroku Diega Velázqueza. – Pozwoliłem sobie na pewną aluzję do wspaniałej twórczości Velázqueza. Stąd inspiracja dotycząca dam. Na przykład jedna z nich ma tytuł „Caryca”, czyli dama okrucieństwa. Z kolei na drugim biegunie jest ledwo widoczna, mglista dama i niebieska mysz. To taki swoisty żart. Ale też jest obraz pod tytułem „Karły i szczudlarze”, który jest dość silną metaforą – powiedział krakowski malarz.
Na wystawie można zobaczyć także obraz „Bal marionetek”, który wyróżniło Stowarzyszenie Artystów Francuskich podczas Salonu Art Capital 2025 w Grand Palais w Paryżu.
– Velázquez jest fascynujący, bo wystarczy wziąć fragment sukni jakiejś damy i właściwie mamy impresjonizm. Z drugiej strony jednak ma taką bardzo wnikliwą, psychologiczną wręcz intuicję. To nie są jakieś maski ludzkie, ale zawsze się coś za tym chowa – dodaje Grzegorz Stec.
Wystawa Grzegorza Steca „Damy, karły i mrok” potrwa do 27 lipca w Galerii Glaza Design, przy Długim Targu 20/21 w Gdańsku.
Marzena Bakowska/am








