Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Arka ma lepszą wyporność, więc w meczu na wodzie pokonała Koronę. Latający Holender bohaterem żółto-niebieskich

28 kwietnia 2019 15:21
w Sport
A A

Było dość kuriozalnie, bo w takich warunkach rzadko gra się mecze piłkarskie. Później jednak wszystko się zgadzało, Arka pewnie pokonała Koronę Kielce 2:0. Marko Vejinović – to bohater weekendu dla sportowej części Gdyni. Holender bramką i znakomitą asystą zapewnił żółto-niebieskim zwycięstwo w kolejnym arcyważnym meczu w kontekście utrzymania w ekstraklasie. To, co działo się w meczu w Kielcach, wyglądało na komedię. Zdarzyło się wam kiedyś chodzić po tafli lodu? Tak mniej więcej momentami wyglądali piłkarze obu drużyn. Nie było lodu, było za to mnóstwo wody. A w dodatku piłka, za którą trzeba było biegać. Futbolówka ma to do siebie, że lubi się toczyć i zazwyczaj właśnie to na dobrze przystrzyżonej murawie robi. No cóż, w Kielcach zatrzymywała się niemal natychmiast, a kiedy nawet odbijała się od podłoża, robiła to w zaskakujący dla zawodników sposób.

GDYNIANIE POTRAFIĄ PŁYWAĆ

Ale z drugiej strony, kto miałby poradzić sobie w meczu na wodzie, jeżeli nie piłkarze, którzy nawet zdobycie Pucharu Polski świętowali na łódkach? Gdynianie postawili na najprostsze środki. W starym, dobrym stylu z czasów Leszka Ojrzyńskiego wrzucili piłkę z autu w pole karne, ta zatrzymała się na murawie w taki sposób, że nie trafił w nią Matej Pućko i wpadła wprost pod nogi Marko Vejinovicia. Holender po raz drugi w ciągu czterech dni trafił do siatki. To była 39. minuta. Wcześniej kibice żółto-niebieskich mieli jeszcze trochę nerwów, bo Pavels Steinbors miał problemy z wybiciem piłki, ale skończyło się tylko na strachu. Podsumowaniem pierwszej części gry niech będzie fakt, że uderzenie Vejinovicia było jedynym celnym przed przerwą.

STEINBORS W KAŁUŻY BŁOTA

W drugiej połowie sytuacja wyglądała tak, jakby gospodarze chcieli jak najbardziej ubrudzić błotem Steinborsa. Łotysz ubrany był w czarny strój z krótkimi nogawkami i rękawkami, a im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej jego ręce i uda były zbliżone do koloru koszulki i spodenek. Pole bramkowe było po prostu kałużą błota, a gospodarze, choć okazje do strzału mieli momentami bardzo dobre, często strzelali tak, że golkiper tylko układał się na ziemi, żeby zamortyzować siłę lecącej piłki. Najlepsze sytuacje marnował Brown Forbes. Tuż po przerwie wyszedł sam na sam – nie dał rady, nogą piłkę odbił Steinbors. Później jeszcze dwukrotnie napastnik chciał zaskoczyć rywala, dwukrotnie nieskutecznie.

KAPITAN PRZYPIECZĘTOWAŁ ZWYCIĘSTWO

Gdynianie czekali, walczyli, nie odpuszczali. Nie można powiedzieć, że stworzyli w defensywie mur, bo Korona potrafiła przedostać się pod bramkę rywala, ale nawet jeżeli zasieki obronne nie dawały rady, to rywali zawodziła celność, siła, albo po prostu Steinbors był lepszy. W końcu sprawy w swoje ręce wziął po raz drugi Vejinović, któremu dość już chyba było nerwówki. Z rzutu wolnego dośrodkował tak, że nawet nieco nieporadne uderzenie głową Adama Marciniaka nie zepsuło tego „ciasteczka”. Kapitan jakimś cudem przelobował bramkarza i było 2:0. W ostatnich minutach Arka już tylko oczekiwała na zakończenie meczu. Korona jeszcze próbowała walczyć, ale była bezradna, a na końcowy rezultat nie czekali nawet kibice, którzy jeszcze przed ostatnim gwizdkiem zaczęli wychodzić ze stadionu.

PIEKIELNIE CENNY TYDZIEŃ

Arka ma za sobą naprawdę udany tydzień. W czwartek przełamała fatalną serię bez zwycięstwa, która trwała od końcówki listopada, a w niedzielę zwyciężyła na wyjeździe po raz pierwszy od – uwaga! – 15. kolejki. To znów nie był porywający futbol, ale też trudno, żeby ktokolwiek w takich warunkach decydował się na tiki-takę. I nie chodzi tylko o sytuację w tabeli, ale też to, jak wyglądała murawa w Kielcach. W takich okolicznościach o pięknej grze można zapomnieć, więc gdynian trzeba rozliczać z wyniku. A ten znów żółto-niebieskim bardzo się podoba. Była góra szczęścia, bo długimi fragmentami gdynianie byli po prostu zdominowani, ale wyszli z tego obronną ręką.

Tymoteusz Kobiela
Tagi: Arka GdyniaMarko Vejinović

REKLAMA

NAJNOWSZE

Srebrny samochód osobowy typu kombi z mocno rozbitym przodem i podniesioną maską stoi na zablokowanej drodze. Na jezdni wokół auta leżą rozrzucone odłamki i rozsypany sorbent, a w tle widać stojącą na poboczu żółtą karetkę pogotowia. Miejsce wypadku na drodze między Żukowem a Glinczem, w którym śmierć poniósł motocyklista
Kaszuby

Wypadek na Kaszubach. Nie żyje motocyklista

Do śmiertelnego wypadku doszło na drodze między Żukowem...

Piotr Puchalski
11 lipca 2026 - 16:29
Czarno-biała grafika upamiętniająca Zbrodnię Wołyńską. Na tle pustego pola klęczy samotna postać. Powyżej widnieje napis „Zbrodnia Wołyńska Pamiętamy 1943-1945” z motywem krzyża wpisanym w literę Ł. Ilustracja wiadomości o odsłonięciu tablicy pamiątkowej na cmentarzu w Gdyni
Wiadomości

W Gdyni odsłonięto tablicę ofiar Wołynia

Tablicę pamięci poświęconą Polakom z Kresów zamordowanym w...

Anna Kobryń
11 lipca 2026 - 16:01
Samochód osobowy typu kombi leżący kołami do góry na poboczu nieutwardzonej leśnej drogi po wypadku w Mściszewicach niedaleko Kartuz
Kaszuby

Dachowanie auta pod Kartuzami. Nie żyje 17-latek

Śmiertelny wypadek. Na leśnej drodze samochód osobowy, którym...

t.alent
11 lipca 2026 - 15:12

ZOBACZ TAKŻE

(Fot. Mateusz Sodkowski / Tojmiasto.pl / KFP)
Sport

Kamil Jakubczyk zostaje w ekstraklasie. Gdynię zamienił na Kielce

2026-07-05
Arka Gdynia - Petrolul Ploeszti 2:0 (Fot. Radio Gdańsk/Karol Pius)
Sport

Nie ma jak w domu. Arka Gdynia wróciła do siebie i wygrała sparing

2026-07-03
Łotewski napastnik Vladislavs Gutkovskis w barwach Arki Gdynia. Fotografia ilustruje informację o przedłużeniu umowy przez piłkarza do końca sezonu 2027/2028, pomimo spadku drużyny do Betclic 1. Ligi
Sport

Porządki w Gdyni dobiegają końca. Vladislavs Gutkovskis zostaje w Arce

2026-06-30
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.