Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Cieszy wynik, martwi kunktatorstwo. Arka prowadziła, ale tylko dzieli się punktami z Pogonią

30 listopada 2019 16:03
w Sport
A A

12 lat czeka Arka na zwycięstwo z Pogonią Szczecin w lidze i jeszcze trochę poczeka. Tym razem gdynianie pokazali dobry futbol, pokłady energii i ambicji, ale gdy mieli rywala na „widelcu”, postanowili zadowolić się tym, co zdobyli w pierwszej połowie. Dlatego z 1:0 zrobiło się 1:1, a ze zwycięstwa z liderem, zaledwie podział punktów.

Niemożliwe nie istnieje. Ten jakże popularny zwrot podobno jako pierwszy powiedział Aleksander Wielki, doprecyzowując, że wszystko da się osiągnąć, jeśli tylko pokłada się w to odpowiednią ilość wiary. Jakże odlegli temu przekonaniu byli kibice, działacze i piłkarze Arki, którzy na zwycięstwo przeciwko Pogoni czekali od ponad 12 lat. Niemoc rozciągała się do rozmiarów niewyobrażalnych. Ostatnie 10 meczów obu drużyn? 28 goli strzelonych przez Pogoń, zaledwie… 9 przez Arkę. 9 zwycięstw Pogoni, jeden remis, zero wygranych gdynian.

 

Pełną zdobycz przeciwko Portowcom Arka osiągała… w marcu 2007 roku, a zamierzchłość historii niech przedstawiają składy obu drużyn. Witkowski, Ława, Przytuła (dziś ekspert telewizyjny), oraz Wachowicz po gdyńskiej stronie oraz Amaral, Majdan i Edi Andradina po drugiej. Prehistoria.

SZPITAL W ATAKU

Kiedy więc przed kolejnym meczem wypadli z rotacji kontuzjowani napastnicy Maciej Jankowski i Davit Skhirtladze, sporo niedowiarków, nie wierzących w maksymę „niemożliwe nie istnieje”, dopisywała trzy punkty Pogoni. Tym bardziej, że do Gdyni przyjeżdżał zespół, który miał już na rozkładzie Lechię, Legię i Jagiellonię Białystok, firmy walczące bynajmniej nie o utrzymanie.

NIESKUTECZNI GDYNIANIE

Pierwsze minuty zdawały się potwierdzać układ sił. Bliski gola był Spiridonović, Pogoń mądrze operowała piłką, zmuszając Steinborsa i bocznych obrońców do maksymalnych wysiłków. I o ile lider przyzwoicie wyglądał w ataku, o tyle w obronie sam się gubił. Jedynie niezdecydowanie Arkowców i złe wybory decydowały o braku goli. W 22. minucie Młyński na 16. metrze miał piłkę, rywal znajdował się daleko, ale zamiast strzelać mocno i zdecydowanie, zrobił to tak, jakby chciał przeprosić i nie zrobić krzywdy Stipicy. Podobnie wyglądała 35. minuta. Jeśli potrafisz zmusić rywala do zagrania piłki ręką, masz rzut wolny na skraju pola karnego, a w nim aż kłębi się od twoich kolegów, to piłka chociaż musi do któregoś z nich trafić. Nalepa jednak wybrał wariant mocny, tyle że wprost w rywala.

NALEPA NA PLUS

Przy Nalepie należy zatrzymać się na dłużej. Pomocnikowi trzeba oddać, że rozgrywa dobry sezon, a w rozmowach z Radiem Gdańsk deklarował, że potrafi jeszcze lepiej. W sobotę był nierówny. Złe zagrania potrafił przeplatać tymi nieocenionymi, jak choćby dwukrotnie w pierwszej połowie, kiedy nie odpuścił pressingu na bramkarzu, wymuszając jego stratę. Za swoją ambicję doczekał się gola. Była końcówka pierwszej połowy, prawą stroną z kontratakiem ruszył Marco Vejinović. Po jego zagraniu, faulowany w polu karnym był Serrarens. Marciniak wcześniej zasugerował się liniowym i wskazał spalonego, jednak podpierając się monitorem VAR-u, zmienił swoją decyzję i wskazał na 11. Tę na gola zamienił chwalony i wyróżniany za postawę w tym sezonie Nalepa.

NIE SPOCZYWAĆ NA LAURACH

Arka miała sporo dobrych okazji także w drugiej połowie, ale znowu odezwał się problem paskudnej skuteczności. Najpierw Serrarens zamykał rozpaczliwe dośrodkowanie Vejinovicia, potem Maghoma nie wiedzieć czemu przy strzale w polu karnym szukał piątego piętra, zamiast po ziemi powiększyć prowadzenie. Zupełnie jakby zapomnieli gospodarze, że 1:0 to żaden wynik, w dodatku kiedy prowadzenie osiąga się nie w wyniku swojej skuteczności, lecz w przypadku wykorzystanego karnego.

ZEMSTA ZA WYCZEKIWANIE

Jeszcze przed meczem trener Aleksandar Rogić miał wiele zastrzeżeń do gry obronnej swojego zespołu. Zwracał uwagę na brak koncentracji, a jego obawy znalazły ujście w 73. minucie. Dośrodkowanie po ziemi toczyło się bezpańsko przez pole karne Arki, nie przeciął go ani Marić, ani wprowadzony po przerwie Antonik, a strzelający Hubert Matynia zrobił to, czego nie potrafił uczynić Maghoma – uderzył po ziemi. 1:1.

Po golu obraz meczu diametralnie się zmienił. Choć żółto-niebiescy poklepywali się po plecach, motywując do ponownego strzelenia gola, to Pogoń dominowała, zamykając gospodarzy we własnym polu karnym. Strach pomyśleć, co musieliby czuć gracze w żółtych koszulkach, gdyby któraś z tych szarż, tak nielicznych w przekroju całego spotkania, zakończyłaby się golem. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. Na plus dla Arki, że w obliczu osłabień potrafiła tworzyć sytuacje pod bramką rywala i jedną z nich wykorzystać. Na minus, że nie dokończyła roboty, choć miała ku temu kilka okazji.

17. kolejka PKO Ekstraklasy: Arka Gdynia – Pogoń Szczecin (45+1 Nalepa; 73 Matynia)

Arka: Steinbors – Zbozień, Maghoma, Marić, Marciniak (k) – Vejinović, Deja, Nando, Nalepa (84’ Budziński), Młyński (57’ Antonik ) – Serrarens

Pogoń: Stipica – Stec, Triantafyllopoulos, Zech, Matynia – Podstawski, Hostikka, Kozulj, Kowalczyk (k, m), Spiridonović – Buksa

Paweł Kątnik

Tagi: Arka Gdyniaekstraklasa

REKLAMA

NAJNOWSZE

14-latka, która jechała na hulajnodze elektrycznej, został potrącona przez samochód w Kościerzynie. Do zdarzenia doszło przy ulicy Kartuskiej. Zajście udokumentowała ekipa gdańskiego oddziału Telewizji Polskiej, która dokładnie w tym miejscu przygotowywała materiał dotyczący wcześniejszego tragicznego wypadku w Kościerzynie.
Kaszuby

Kościerzyna: 14-latka na hulajnodze potrącona… na wizji

Kościerzyna była miejscem kolejnego wypadku z udziałem dziecka....

m.rudnicki
26 września 2026 - 21:15
Maszyna do wymiany podtorza
Kaszuby

„Kombajn” za 33 mln zł na kaszubskich torach

Niespotykaną dotąd w Polsce maszynę można zobaczyć na...

Szymon Grot
26 września 2026 - 18:52
Posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego
Region

W tych branżach na Pomorzu brakuje rąk do pracy

Transport, edukacja, ochrona zdrowia, branża techniczna i budowlana...

Karolina Worosz
26 września 2026 - 18:31

ZOBACZ TAKŻE

Stadion w Gdyni przed meczem derbowym (fot. Radio Gdańsk/Paweł Marszałkowski)
Sport

Kiedy nowy trener w Arce? Negocjacje na finiszu, „trener polskojęzyczny”

2026-09-24
Marek Jarolim nie jest już trenerem Arki Gdynia
Sport

Arka Gdynia zwalnia trenera. Marek Jarolim bez pracy

2026-09-22
Kibice Arki Gdynia. Zdjęcie archiwalne (fot. Maciej Czarniak / KFP / Trojmiasto.pl)
Sport

Żal patrzeć na taki regres. Arka znowu słabiutka i bez punktów

2026-09-20
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line
5

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.