Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Arka tonie, trener opuszcza pokład. Rogić odchodzi, Ojrzyński wraca do Gdyni?

7 marca 2020 16:08
w Sport
A A

Arka przegrała z Wisłą Płock  1:2. Po spotkaniu trener Aleksandar Rogic pożegnał się z piłkarzami. Wcześniej, na konferencji prasowej poinformował, że decyzję o rozstaniu podjął już po meczu z ŁKS-em. Postanowił jednak dać czas prezesowi na znalezienie następcy. Jeszcze nie wiadomo, kto poprowadzi Arkę 15 marca w derbowym meczu z Lechią. W środowisku mówi się, że poważnym kandydatem do objęcia stanowiska jest Leszek Ojrzyński, który w przeszłości wykluczał jednak pracę w klubie pod rządami rodziny Midaków.

Leszek Ojrzyński ma być nowym-starym trenerem Arki. W przeszłości w bardzo niepochlebny sposób mówił o relacji z Dominikiem Midakiem, ale – jak informuje portal weszlo.com – teraz ma wrócić do klubu. Na stanowisku zastąpiłby Rogicia, który decyzję o odejściu ogłosił po sobotnim meczu, dodając, że podjął ją pięć dni wcześniej.

Wracając do meczu. Wisła Płock miała fatalną serię ostatnich trzynastu meczów w ekstraklasie. Od końca października, kiedy była liderem naszej ligi, wygrała tylko raz. Po drodze odpadła z Pucharu Polski z I-ligowym Stomilem Olsztyn i spadła w dolne rejony tabeli.

NAFTA PO STRONIE PŁOCKA

Nie przeszkodziło to drużynie Radosława Sobolewskiego objąć prowadzenia w Gdyni. Goście przeczekali pierwszy napór Arki, a gdy tylko nadarzyła się okazja, wyprowadzili skuteczną kontrę. Co gorsza, inicjatorem wielu udanych akcji był Mateusz Szwoch, którego w Gdyni nie udało się przed dwoma sezonami zatrzymać. Nim Szwoch odszedł z Arki, zdążył jeszcze być jej najlepszym strzelcem i priorytetem Wojciecha Pertkiewicza do przedłużenia kontraktu na kolejne lata. Zwyciężyła jednak lukratywna oferta klubu z Mazowsza, będąca poza zasięgiem klubu z Trójmiasta. W sobotę w Gdyni Szwoch miał także okazję sam przesądzić o losach meczu, ale w 59. minucie fatalnie spudłował, kończąc kontrę z szesnastu metrów.

CIERPLIWY RAFAŁ

Aleksandar Rogić postanowił spróbować dawno niespotykanego wariantu z Rafałem Siemaszką od pierwszej minuty na placu. Ostatni mecz w barwach Arki napastnik zagrał 6 grudnia 2019 roku przeciwko Koronie i było to spotkanie wygrane. 34-latek nie odegrał jednak w nim najważniejszej roli, bo gol padł dużo wcześniej niż jego wejście. Kilka miesięcy temu, w rozmowie z Radiem Gdańsk z okazji 33-urodzin, Siemaszko mówił: „Nie zrzędzę, nie chodzę smutny, szansa jeszcze przyjdzie”. I przyszła. Czy doświadczony piłkarz ją wykorzystał? Na pewno walczył równie zaciekle jak koledzy, ale przez 55 minut nie miał nawet pół okazji, by pierwszy raz w tym sezonie trafić do bramki rywali. Otuchy z pewnością dodały mu brawa, gdy schodził – kibiców Arki do swojego występu przekonał, czy trenera Rogicia także, niebawem się przekonamy.

DEJA NIE ZNA UMIARU

Bezkompromisowa gra ma sens i taką Arka pokazywała w pierwszych 15 minutach drugiej połowy. Niestety bezmyślność z bezkompromisowością pomylił Adam Deja, który faulował brutalnie Dominika Furmana jeszcze w pierwszej części gry. Skończyło się tylko na czerwonej kartce, a mogło znacznie gorzej – złamaniem kości piszczelowej, albo złamaniem kariery zawodnika. To nie pierwszy taki występek Dei, choć trzeba zaznaczyć, że nie wynikał on z chęci zrobienia rywalowi krzywdy, ani frustracji, tylko niefortunności interwencji.

STARALI SIĘ

Grająca w 10-tkę Arka robiła wszystko, by zmienić obraz gry. Nie można jej było odmówić ambicji, charakteru, ale też braku pomysłu na wykończenie akcji. Szczególnie w odniesieniu do sytuacji Młyńskiego. Młody skrzydłowy miał mnóstwo sposobności, by wybrać wariant wykończenia akcji ze skrzydła. Naprzeciw niego był tylko bramkarz Wisły i czas, nieustający czas. Kilka sekund na podjęcie właściwej decyzji nie pomogło, piłka przetoczyła się obok słupka.

Kolejny przykład? Pierwszy z brzegu, 72. minuta, znów piłkę w polu karnym dostaje Młyński, tym razem uderza zbyt lekko, a gdy ta wypada z rąk Dahne, Damian Zbozień nie pokwapił się, aby znaleźć się obok bramkarza i wpakować ją z najbliższej odległości do siatki.

USZŁO POWIETRZE

W końcowych fragmentach meczu gospodarzom zabrakło sił, pomysłu i chyba także animuszu. To Wisła miała więcej szans na gole, raz po raz napędzana przez Furmana i Szwocha. Sprawiedliwy na pewno nie byłby wynik 0:2, dlatego strzał Marko Vejinovicia z ostatniej minuty z rzutu wolnego trafił do bramki strzeżonej przez Dahne.

Jeśli starcie z Wisłą oceniano jako to „o życie”, to trudno wyobrazić sobie epitet określający wagę kolejnego meczu – przeciwko Lechii w Gdańsku. W poniedziałek Korona Kielce zagra z ŁKS-em, więc niezależnie od wyniku, któraś z drużyn zmniejszy dystans dzielący ją od Arki.

26. kolejka PKO Ekstraklasy: Arka Gdynia – Wisła Płock 1:2 (Vejinović 93+6, Gjertsen 17’, Uryga 62’)

Arka: Steinbors- Zbozień, Maghoma, Marić, Marciniak (k) – Deja (czerwona kartka 41’), Młyński (m), Nalepa, (Danch 70’) Vejinović, Jankowski – Siemaszko (Mihajlović 55’)

Wisła:
Dahne – Michalski (m), Marcjanik, Uryga, Cabezali – Rasak, Furman (k), Gjertsen, Szwoch, Merebashvili – Sheridan.

 Paweł Kątnik/tkob

Tagi: Arka Gdyniaekstraklasapiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

(fot. Paweł Marcinko / KFP)
Trójmiasto

Zima pozostawiła dziurawe i spękane jezdnie. Trwają naprawy dróg w Pruszczu Gdańskim

Wcześniej prowizorycznie zabezpieczano ubytki na zimno, teraz rozpoczęła...

Martyna Krawcewicz
22 kwietnia 2026 - 20:30
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Freepik)
Trójmiasto

Po wypożyczalni nasion i narzędzi w Bibliotece Cisowa przyszedł czas na… hotel dla roślin [POSŁUCHAJ]

Mieszkańcy Gdyni, którzy planują urlop, nie muszą już...

Adrian Kasprzycki
22 kwietnia 2026 - 20:22
(fot. Radio Gdańsk/Tymon Nieśmiałek)
Trójmiasto

Dotacje dla gdańskich zabytków. Tegoroczna pula środków to ponad 4 miliony złotych

Cztery miliony złotych dofinansowania mają zostać przeznaczone w...

Martyna Krawcewicz
22 kwietnia 2026 - 19:14

ZOBACZ TAKŻE

Gdañsk, 20.04.2026. Zawodnicy Lechii Gdañsk Ivan Zhelizko (L) i Bujar Pllana (P) oraz Jorge Felix (C) z Piasta Gliwice podczas meczu pi³karskiej Ekstraklasy, 20 bm. (js) PAP/Marcin Gadomski
Sport

Ivan Żelizko narzeka na murawę. „Chcemy grać w piłkę, ale jest trudno”

2026-04-21
Zawodnik Lechii Gdańsk Tomas Bobcek (L) i Jakub Czerwiński (P) z Piasta Gliwice podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy. Gdańsk, 20.04.2026 r. (PAP/Marcin Gadomski)
Sport

Pocisk Żelizki i kosztowny błąd Rodina. Lechia zremisowała z Piastem Gliwice

2026-04-20
Gdynia, 19.04.2026. Pi³karz Arki Gdynia Dawid Gojny (ty³) i Alejandro Pozo (przód) z Jagiellonii Bia³ystok podczas meczu 29. kolejki Ekstraklasy, 19 bm. (mk) PAP/Adam War¿awa
Sport

Dawid Gojny po przegranej Arki: „Kto wykorzystuje sytuacje, wygrywa mecz”

2026-04-20
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.