Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Atak zimy, półtoragodzinna połowa i wywalczony remis. Zwoliński zapewnił Lechii punkt w Zabrzu

4 lutego 2023 20:06
w Sport
A A
(Fot. PAP/Zbigniew Meissner)

(Fot. PAP/Zbigniew Meissner)

To nie było zwyczajne spotkanie. Piłkarze Górnika i Lechii walczyli nie tylko ze sobą nawzajem, ale też z atakiem zimy. W końcu przegrali i mecz przerwano. Zimę trzeba było wziąć na przeczekanie. Udało się i ostatecznie dokończono pierwszą połowę – zajęło to półtorej godziny – a w drugiej można było zacząć grać w piłkę. Z wykonaniem tego zadania momentami też były problemy, ale ostatecznie obu zespołom udało się zdobyć po bramce i mecz zakończył się remisem 1:1.

Trudno spotkanie w Zabrzu potraktować tak, jak wszystkie pozostałe. Warunki od początku były bardzo trudne i pogarszały się z każdą upływającą minutą. W końcu sędzia Damian Sylwestrzak uznał, że nie ma sensu kontynuować gry, zgodzili się z tym trenerzy obu zespołów i w 26. minucie piłkarze zeszli do szatni. Do tego momentu grę prowadzili gospodarze, a biało-zieloni – zgodnie z tym, co zapowiadał Marcin Kaczmarek – fundamenty budowali od defensywy i szukali szybkich przejść do ataku. Piłkę do siatki wpakował po jednej z akcji Łukasz Zwoliński, ale w swoim stylu był na spalonym.

ŚNIEŻNA AURA I „ZABAWA”

Do gry piłkarze wrócili po ponad 30 minutach, które kibice spędzili oglądając pasjonujący pojedynek kierowców odśnieżarek. To była zacięta rywalizacja i boisko szybko udało się doprowadzić do porządku. Później fani gospodarzy znaleźli sobie nową zabawę, absolutnie bezmyślną i żenującą. Śnieżkami rzucali w Dusana Kuciaka. Jednemu z zabrzańskich geniuszy udało się nawet trafić Słowaka, sędzia – a później także między innymi Lukas Podolski – opanowali ostatecznie sytuację.

Nieco ciekawiej zrobiło się w końcu na murawie w kwestiach czysto piłkarskich. Lechia w końcu wykorzystała okazję do kontrataku. Akcję środkiem rozprowadził Conrado, oddał na prawą stronę do Ilkaya Durmusa, a ten obsłużył Brazylijczyka precyzyjnym dośrodkowaniem. Niezłe uderzenie głową obronił jednak Daniel Bjelica. W odpowiedzi groźnie zaatakował Górnik, ale strzał Podolskiego, który mógł zamienić się w podanie do Szymona Włodarczyka, zatrzymał Mario Maloca.

EMOCJE PRZY TELEWIZORZE

Później serca gdańskich kibiców zamarły, bo Zwoliński bezpardonowo zaatakował Norberta Wojtuszka. Sędzia długo zastanawiał się i konsultował z VAR-em decyzję, ostatecznie pozostał przy żółtej kartce, choć pewnie nie można byłoby mieć do niego pretensji, gdyby wyciągnął czerwoną. Zwoliński pozostał jednak na murawie i już moment później mógł otworzyć wynik meczu, ale minimalnie pomylił się uderzając w kierunku dalszego słupka po dośrodkowaniu Conrado.

I znów ruszył Górnik, z lewej strony uderzał Erik Janża, a trafił w Durmusa. Sędzia raz jeszcze podbiegł do monitora, znów długo się zastanawiał i tym razem nie uratował gdańszczan. Podyktował rzut karny, podejmując kolejną kontrowersyjną decyzję. Do piłki podszedł Szymon Włodarczyk i choć Kuciak wyczuł jego intencje, to strzał był zbyt precyzyjny i mocny. W 54. minucie pierwszej połowy młody napastnik otworzył wynik spotkania. Chwilę później, po 90 minutach od pierwszego gwizdka, sędzia Sylwestrzak zakończył pierwszą część meczu.

PRZYCZAJONY ZWOLIŃSKI

Po powrocie na murawę role zaczęły się odwracać. To Lechia coraz dłużej utrzymywała się przy piłce, a Górnik szukał prostszych rozwiązań, szybkich kontr i oczywiście dogrania do Podolskiego. Ten dwukrotnie doszedł nawet do strzału, ale z trudnych pozycji nie był w stanie zaskoczyć Kuciaka.

Bjelicę testował Durmus, jednak ani z dystansu, ani z pola karnego nie mógł znaleźć drogi do bramki. W końcu zmienił go Kacper Sezonienko, a za Macieja Gajosa wszedł Kevin Friesenbichler. I to właśnie Austriak odegrał ważną rolę w 71. minucie. Bramka padła w sposób niemal bliźniaczy do tego, jak biało-zieloni zaskoczyli Wisłę Płock. Friesenbichler uderzył z dystansu, Bjelica „wypluł” piłkę, a bezbłędnie dobił Zwoliński. Snajper nie był na spalonym i mógł cieszyć się ze swojego szóstego ligowego gola w sezonie.

LECHIA NIE POSZŁA ZA CIOSEM

Gdańszczanie nie poszli jednak mocno za ciosem, a dopuścili do tego, by gospodarze mogli grać na wcześniejszych warunkach. Górnik rozgrywał, szukał możliwości i stwarzał groźnie sytuacje, ale nie był w stanie żadnej wykorzystać. Lechia problem miała już z pierwszym elementem tego schematu, nie zagroziła już poważnie Bjelicy.

Zespół Marcina Kaczmarka trzeba pochwalić za powrót do meczu, odrobienie strat i wywalczenie punktu na wyjeździe. Nie można powiedzieć, by defensywa zawiodła, bo rzut karny był kontrowersyjny i choć Górnik oddał 18 strzałów, to kłamstwem byłoby stwierdzenie, że punkty Lechii uratował Kuciak. Nie, zrobił to Zwoliński, który też miał przecież dużo szczęścia, że nie „zjechał do bazy” jeszcze przed przerwą. Trudne warunki, trudne spotkanie, cenny punkt zdobyty. Cel minimum został zrealizowany.

Tymoteusz Kobiela

Tagi: ekstraklasaLechia Gdańskpiłka nożnaTymoteusz Kobiela

REKLAMA

NAJNOWSZE

Przedstawiciele władz Muzeum Pomorza środkowego w Słupsku, oraz dyrektor Muzeum Historycznego we Lwowie dr hab. Roman Chmelyk - podczas otwarcia wystawy Kresy Europy
Słupsk

Słupsk: międzynarodowy spór o obrazy księcia Lubomirskiego

Pod koniec września odbędzie się rozprawa sądowa dotycząca...

Szymon Grot
14 sierpnia 2026 - 20:47
Proste, dwutorowe zelektryfikowane tory kolejowe biegnące przez zielony krajobraz w stronę horyzontu. Po obu stronach torów stoją metalowe słupy trakcyjne. Zdjęcie jest ilustracją do informacji o otwarciu ofert w przetargu na wykonanie robót budowlanych na docinku Wejherowo - Choczewo
Kaszuby

Rusza przetarg na modernizację linii Wejherowo – Choczewo

PKP Polskie Linie Kolejowe otworzyły oferty w przetargu...

Szymon Grot
14 sierpnia 2026 - 18:57
Łeba: Policjanci przejęli podrobione zabawki
Słupsk

Łeba: Policjanci przejęli podrobione zabawki

Lęborscy policjanci zabezpieczyli ponad 70 opakowań zabawek z...

Szymon Grot
14 sierpnia 2026 - 18:36

ZOBACZ TAKŻE

Shuma Nagamatsu z Ruchu Chorzów walczy o górną piłkę z zawodnikiem Lechii Gdańsk Wojciechem Madejem na tle dymu z rac podczas meczu 1. ligi w Chorzowie
Sport

Błysk w 97. minucie! Ruch rzuca Lechię na kolana

2026-08-14
Roman Józefowicz na tle boiska
Najlepsze, bo pomorskie

Legenda Lechii. Odwiedzamy stadion przy Traugutta 29

2026-08-14
Kevin Dodaj
Sport

Lechia stawia na młodych. Albańczyk Kevin Dodaj nowym napastnikiem

2026-08-14
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.