Wyszedł z samolotu, podniósł ręce i krzyknął, że ma dwie bomby
Mandatem i pobytem w pogotowiu socjalnym skończył się dla 22-latka głupi żart na lotnisku w Gdańsku. Mężczyzna przyleciał z Warszawy. Po wyjściu z samolotu, widząc patrol straży granicznej, podniósł ręce i krzyknął po angielsku "mam dwie bomby". Natychmiast został obezwładniony...








