Ministerstwo Rolnictwa wprowadziło zakaz połowu śledzi na Bałtyku. Polscy rybacy wykorzystali już cały limit na ten rok. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej nasi armatorzy mogli w tym roku na Bałtyku Centralnym odłowić niespełna dwadzieścia jeden tysięcy ton śledzi. Uprawnienia połowowe przyznano około sześciuset jednostkom. Na podstawie danych z poszczególnych kutrów ustalono, że z początkiem września polska część bałtyckiego limitu została wyczerpana.
– Zasoby śledzia są duże, nie było problemów z odłowieniem naszego limitu. Mamy jeszcze trochę szprota do odłowienia, także jest co robić do końca roku i nie ma powodów do większych zmartwień, mówi Adam Jakubiak, prezes Krajowej Izby Producentów Ryb z Ustki.
W przyszłym roku limit na śledzie ma być dla polskich rybaków podniesiony o niemal sześćdziesiąt procent. Ma to związek z dobrą kondycją polulacji tych ryb w Bałtyku.







