Damroka, czyli mechaniczny kret służący do drążenia tuneli pod rzekami, miał rozpocząć pracę przy wierceniu drugiej nitki tunelu pod Martwą Wisłą w poniedziałek rano, ale przygotowania do jego uruchomienia zakończyły się wcześniej i w ponad kilometrową trasę ruszył już w niedzielę. Póki co nie pokonał jednak zbyt dużej odległości. Na początku tempo będzie wolne i wyniesie około 2-3 metrów na dobę, bo maszyna musi przebić się przez prawie 18-metrowy betonowy blok, który oddziela komorę startową od gruntu. Potem przyspieszy by czerwcu wyjść z ziemi po stronie węzła Marynarki Polskiej. Wiercenie nitki o długości niespełna 1,1 km powinno potrwać więc niecałe 4 miesiące. Oznacza to, że tempo prac będzie wyższe niż w przypadku pierwszej nitki.
– Przede wszystkim mamy większą wiedzę na temat gruntów, jakie znajdują się w miejscu, w którym będzie przebiegał tunel. Wcześniej mieliśmy wiedzę teoretyczną, teraz mamy także własne praktyczne doświadczenia z pierwszego etapu robót, mówi Magdalena Skorupka-Kaczmarek ze spółki Gdańskie Inwestycje Komunalne.
Prace przy pierwszej nitce zakończyły się w listopadzie. Potem maszyna została rozłożona na części, ponownie trafiła na drugą stronę rzeki – w okolice węzła Ku Ujściu – gdzie znajduje się szyb startowy, została zmontowana i przygotowana do dalszej pracy.
Podczas gdy rozpoczyna się wiercenie drugiej nitki, w pierwszej trwają przygotowania do jej wykończenia. Jak tłumaczy prezes GIK Ryszard Trykosko, trwa uszczelnianie tzw. tubingów, czyli prefabrykatów, z których powstała „tuba” tunelu. Następnie ułożona zostanie konstrukcja, po której będzie poprowadzona jezdnia oraz rozpocznie się montaż wszelkich instalacji (elektrycznej, oddymiania, alarmowej itd.) niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania tunelu.
Tunel pod Martwą Wisłą to część Trasy Słowackiego. W każdej z nitek zostaną wyznaczone 2 pasy ruchu, obie konstrukcje będą połączone siedmioma przejściami awaryjnymi. Wyloty z tunelu zlokalizowane zostaną na wysokości nabrzeży „Dworzec Drzewny” od strony Ku Ujściu i „Dworzec Wiślany” od strony Węzła Marynarki Polskiej.
***
Aktualizacja 28 lutego
Od poniedziałku Damroka wraca do pracy. Gdański TBM zacznie wiercenie drugiej nitki tunelu pod Martwą Wisłą. Drążenie pierwszej części w stronę Warszawy zakończyło się w listopadzie.
Na początku roku tunel pokazano części mieszkańców. – Robi wrażenie, pierwszy raz w życiu mogę przejść pod Martwą Wisłą. Jadąc samochodem do Śródmieścia zawsze napotykałem korki na Podwalu Przedmiejskim. Dzięki temu tunelowi będę mógł szybko znaleźć się w Śródmieściu, mówił jeden z mieszkańców Gdańska. – Tunel jest naprawdę imponujący. Technika wykonania i ogrom prac są powalające, dodał inny.
Tunel, którego budowa kosztuje 885 mln zł, ma być gotowy jeszcze w tym roku. Jednak ze względu na to, że to skomplikowana inwestycja, odbiory mogą zająć nawet kilka miesięcy. Oznacza to, że kierowcy zaczną korzystać z pierwszej w Polsce podwodnej przeprawy najwcześniej pod koniec 2015 roku.







