Znamy plany budżetowe Gdańska na przyszły rok. Władze miasta zapowiadają… prawie 500 milionów deficytu

Podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, ograniczenie zajęć pozalekcyjnych w szkołach czy wyłączanie oświetlenia ulic – to w przyszłym roku czeka mieszkańców Gdańska. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz zaprezentowała założenia budżetu na przyszły rok. Planowany deficyt – ponad 490 milionów złotych – będzie najwyższym w ciągu ostatnich 5 lat. Prezydent Dulkiewicz powiedziała, że cięcia to między innymi efekt obniżenia przez rząd podatku PIT. Do budżetu miasta ma wpłynąć 100 mln złotych mniej.

– Zmiany podatkowe, rosnące koszty utrzymania edukacji, to są te dwie główne rzeczy, które wpływają na deficyt w mieście. Wskaźniki dotyczące zadłużenia i obsługi długu pokazują, że jesteśmy jeszcze po tej jasnej stronie mocy. Jakich zadań nie będziemy realizować? Mówię to ze smutkiem, bo uważam, że powinniśmy jak największą opieką otoczyć dzieci w czasie wakacji i ferii, ale dzięki decyzji Jarosława Kaczyńskiego i jego ekipy nie będzie zajęć dodatkowych w ferie i latem albo będą znacznie ograniczone. Nie będzie zajęć dodatkowych w szkole – tłumaczyła.

Do plusów budżetu prezydent zaliczyła wzrost udziału wydatków inwestycyjnych i „jeszcze” bezpieczną sytuację finansową w 2020 roku. Wydatki w przyszłym roku mają wynieść 4 miliardy 200 milionów złotych, a dochody założono na 3 miliardy 800 milionów. O ponad 445 milionów wzrosną wydatki inwestycyjne, głównie związane z drogami i komunikacją zbiorową.

WZROSŁY O 100 PROCENT CENY ZA ODBIÓR ODPADÓW, WZROSNĄ TEŻ CENY BILETÓW

Pakiet zmian w komunikacji miejskiej ma być zaprezentowany na sesji styczniowej rady miasta.

– Jedną ze zmian, których nie unikniemy, będzie także podwyżka cen biletów. Teraz nie jestem w stanie państwu pokazać, jakie to będą zakresy, dyskutujemy o tym cały czas. To będzie decyzja wszystkich naszych partnerów samorządowych, ponieważ chcemy zadbać o to, żeby taryfa i ulgi obowiązujące w metropolii były spójne – zaznacza Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska.

TO BUDŻET HIPOKRYZJI

Radni Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że jest to budżet hipokryzji. Samorządy ich zdaniem korzystają z dobrej koniunktury gospodarczej, która skutkuje za rządów Prawa i Sprawiedliwości wzrostem wpływów z podatków PiT. Od roku 2015 jest to ponad 220 mln zł, do tego dochodzą jeszcze wpływy chociażby z podatku CIT.

– Budżet miasta będzie z tego powodu większy, nawet jeżeli są to zmiany finansowe z powodu 500+, ale to pokazuje, że ten budżet nie jest mniejszy o 100 mln zł. Mądra polityka rządów PiS powoduje, że więcej pieniędzy trafia także do Gdańska – powiedział Dawid Krupej, radny PiS.

JAKIE BĘDĄ NAJWIĘKSZE INWESTYCJE W GDAŃSKU W 2020 ROKU?

Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej (tzw. Nowa Bulońska i przebudowa infrastruktury tramwajowej na Stogach)
Modernizacje i termomodernizacje w obiektach użyteczności publicznej oraz mieszkalnych
Rewitalizacje dzielnic Gdańska
Przebudowa wiaduktu „Biskupia Górka”
Dofinansowanie budowy 168 mieszkań przez gdańskie TBS-y
Rewaloryzacja ulic Głównego Miasta, w tym ulicy Długiej i Długiego Targu
Inwestycje w ramach Budżetu Obywatelskiego 2020

GDAŃSK W LICZBACH W 2020

Budżet 2020 zakłada dochody ogółem na poziomie 3,8 mld zł, a wydatki 4,2 mld zł i wspomniany deficyt na poziomie 490,7 mln zł. Dla porównania, rok 2019 zamknie się z deficytem na poziomie 317,4 mln zł. 

W stosunku do obecnego roku, w przyszłym wzrosną o 208,6 mln zł (6,6 proc.) dochody bieżące. O 6,3 proc. wzrosną subwencje z budżetu państwa, wpływy z podatków i opłat lokalnych (o 3 proc.), spadnie za to dochód z mienia komunalnego (o 4,8 proc.).

Dochody majątkowe – miasto zakłada wzrost – o 87,3 mln zł dotacji z UE. Jak tłumaczyła prezydent, ma to związek z kończeniem dwóch dużych projektów unijnych i ich rozliczaniem. Chodzi o budowę Nowej Bulońskiej i wiaduktu Biskupia Górka. W sumie dochody majątkowe mają wynieść w 2020 r. 451,4 mln zł.

O 329,08 mln zł wzrosną wydatki bieżące Gdańska, które wyniosą w sumie 3,3 mld zł. Najbardziej w górę, bo o 23 proc., pójdą te związane z działem budżetowym „rodzina”, czyli wypłatą świadczeń takich jak np. 500+, czy gdański bon żłobkowy.

Dług Gdańska przewidywany na koniec obecnego roku jest na poziomie niemal 29 proc. W 2020 r. ma to być już aż 40 proc. Projektem budżetu radni Gdańska zajmą się na sesji 19 grudnia.

 

 

Katarzyna Moritz

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj