Arcybiskup Tadeusz Wojda rozdawał paczki od Caritas potrzebującym w Sopocie. „Trzeba się dzielić” [ZDJĘCIA]

600 paczek w zestawach po 2. przekazał potrzebującym Caritas Archidiecezji Gdańskiej. Wolontariuszom pomagał nowy Arcybiskup Metropolita Gdański Tadeusz Wojda, który osobiście rozdawał paczki w jadłodajni Caritas w Sopocie.

Z uwagi na pandemię nie odbyło się sopockie śniadanie wielkanocne dla potrzebujących. Zostały jednak rozdane zestawy paczek. Wolontariusze dodawali do nich środki czystości oraz maseczki. Przekazywaniem paczek zajęli się także abp. Tadeusz Wojda oraz wiceprezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim.

„TRZEBA SIĘ DZIELIĆ”

– Kiedy się przychodzi i człowiekowi w potrzebie przynosi chociaż tę drobną pomoc, to jest radość, bo zawsze trzeba dzielić się tym, co mamy. Wcześniej także bywałem na takich spotkaniach. Kiedy dyrektor gdańskiego Caritas zaproponował mi uczestniczenie, powiedziałem, że będę, bo to jest coś, co trzeba wspierać – mówił abp. Tadeusz Wojda i dodał, że będzie odwiedzał potrzebujących także w przyszłości.

„ZŁY CZAS SIĘ SKOŃCZY”

– Bardzo dziękuję pracownikom i wolontariuszom Caritas oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie, którzy przygotowali paczki. Niestety, nie możemy usiąść wspólnie do jednego stołu, ale myślę, że możemy mieć nadzieję, że to już niedługo nastąpi, że ten zły czas się skończy – mówiła wiceprezydent Sopotu.

BEZ WSPÓLNEGO STOŁU

By sprostać wymogom sanitarnym, potrzebujących wpuszczano do jadłodajni Caritas drzwiami od ul. Sikorskiego, wypuszczano drzwiami od ulicy Niepodległości. Każdy musiał zdezynfekować ręce oraz założyć maseczkę. Część wychodzących mówiła, że cieszą się z paczek, ale brakuje im wspólnych świątecznych posiłków.

– To już drugi rok jest tak. Wcześniej zawsze razem się jadło, było jak w domu, bo wszyscy się rozumieli, było ciepło. Jestem szczęśliwa, że mogłam tu przyjść i dostałam te paczki, ale ja wierzę w Boga i dla mnie, bardziej niż te paczki, liczy się dobre słowo, które usłyszę – mówiła obdarowana seniorka z Sopotu.

– Dla mnie to smutne święta, nie myślałam, że tu przyjdę. Straciłam pracę przez pandemię, a mam 4. dzieci. To dla mnie duża ulga, że coś będziemy mieli na świątecznym stole. Dzieci dostały też jakieś małe paczuszki „od zajączka”. Jeszcze nie zaglądały – mówiła młoda mieszkanka Gdańska.

„RADOŚĆ ZE ZMARTWYCHWSTANIA”

– Dzięki staraniom wielu osób, w tym wolontariuszy, możemy w czasie pandemii przekazywać żywność tym, którzy mają trudności w zaopatrzeniu się w nią. A takie chwile jak Wielkanoc, to czas szczególny, w którym chcemy zawsze dać chociaż tę namiastkę świąt, dlatego dziś każdemu, kto do nas przychodzi, przekazujemy dwie torby. W jednej są potrawy wielkanocne, a w drugiej żywność długoterminowa. To wszystko to też zaznaczenie radości, jaką czerpiemy, jaka wpisuje się w zmartwychwstanie Chrystusa, bo to jest największa radość dla nas wszystkich, a zarazem wielka łaska, bo On zmartwychwstał, abyśmy i my mieli życie w Nim – mówił ksiądz Janusz Steć, dyrektor Caritas Archidiecezji Gdańskiej.

Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj