Emocjonujący konkurs i o centymetry od rekordu. 35. edycja Tyczki na molo w Sopocie nie zawiodła

Sopot, 03.08.2022. Polak Piotr Lisek podczas zawodów w skoku o tyczce - "Tyczka na molo", 3 bm. w Sopocie. (gj) PAP/Marcin Gadomski

To była niezapomniana rywalizacja podczas 35. edycji Tyczki na Molo. Amerykanin Tray Oates pokonał faworyzowanego, 3-krotnego zwycięzcę imprezy Piotra Liska, skacząc bliskie rekordu mityngu 5,75 m. Rekordziście Polski przypadło drugie miejsce z wynikiem 5,70 m.

Na Skwerze Kuracyjnym w Sopocie panowała znakomita atmosfera. Trybuny szczelnie wypełniły się kibicami, a upalna pogoda nie przeszkodziła w osiąganiu dobrych rezultatów. W rywalizacji udział wzięło 8 zawodników, w tym trzech reprezentantów Polski. Wśród nich 4-krotny triumfator poprzednich edycji i rekordzista mityngu Paweł Wojciechowski, Rekordzista Polski Piotr Lisek i Mistrz Europy z 2016 roku Robert Sobera.

AMERYKANIN BEZKONKURENCYJNY

Zwyciężył Amerykanin Tray Oates, który zadał kres dominacji polskich tyczkarzy. Przez ostatnie 10. lat wygrywali tylko biało-czerwoni, ale reprezentant USA był w środę poza zasięgiem rywali. 5,75 jest najlepszym wynikiem od 2018 roku i rekordowego 5,81 Pawła Wojciechowskiego. Tempa Oatesowi dotrzymywał Piotr Lisek, który pokonał dość pewnie 5, 70 w drugiej próbie, ale 5,80 do którego podchodził trzykrotnie nie było tego dnia w zasięgu Polaka.

– Cieszę się, że publiczność dopisała. Wynik nie zawsze jest najważniejszy na tego typu imprezie, dlatego najbardziej jestem zadowolony ze wsparcia kibiców – podsumował Piotr Lisek. Wtórował mu Paweł Wojciechowski, który wprawdzie szybko odpadł z konkursu, ale dopingował rywali w dążeniach do pobicia 4-letniego rekordu. – Tutaj nie ma co drżeć o rekord. W sporcie o to chodzi, by pobijać rekordy, niezależnie do kogo one należą. Czekam na moment, w którym pojawi się tu zawodnik, który skoczy wyżej ode mnie. Dzisiaj się nie popisałem, zresztą cały ten rok nie jest dla mnie łaskawy. Ale obiecuję, że Sopot jeszcze zobaczy wysoko skaczącego Pawła Wojciechowskiego, walczę i będę walczył do ostatniej kropli potu i krwi – zadeklarował Mistrz Świata z Deagu z 2011 roku.

Trzecią lokatę wynikiem 5,55 wywalczył Niemiec Gillian Ladwig, a czwarty był Robert Sobera  – 5,45. W czwartek rywalizacja kobiet z udziałem 7. zawodniczek.

Paweł Kątnik

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj