Gdyńska fundacja zaprasza niepełnosprawnych na ekstremalne przygody. „Ograniczenia nie istnieją”

(Fot. Podróże bez Granic)

Fundacja „Podróże bez Granic” po pandemii ponownie rusza z organizacją ekstremalnych wyjazdów dla niepełnosprawnych. Osoby poruszające się na co dzień na wózkach nurkują, kajakują, latają balonami, skaczą na spadochronach, jeżdżą na rowerach i biorą udział w wyprawach autami terenowymi.

– Pandemia zahamowała naszą działalność, obecnie wracamy na szlaki. Pierwsze wydarzenie – spływ kajakowy – już w maju. W tym roku mamy w planach rajd rowerowy na Mierzei Wiślanej i off-road w Gruzji – opowiada Anna Urbańska.

PRZEŁAMYWANIE STEREOTYPÓW

– Celem Fundacji jest przełamywanie stereotypów na temat możliwości osób z niepełnosprawnością i pokazywanie, także własnym przykładem, iż ograniczenia nie istnieją, a to, co powstrzymuje nas przed realizacją marzeń, to przede wszystkim bariery tkwiące w naszych umysłach – twierdzi Ania, która porusza się na wózku. Zespół Fundacji składa się z 4 osób, w tym 3 osób z niepełnosprawnością, dzięki czemu działania realizowane są nie tylko dla, ale przede wszystkim przez osoby z ograniczonymi możliwościami ruchowymi.

(Fot. Podróże bez Granic)

To wszystko jest możliwe dzięki wolontariuszom, takim jak Bernadetta Nowacka, którzy uczestniczą w ekspedycjach. – Na wyjazd zabieramy jak najmniejszą liczbę asystentów. To zmusza osoby z niepełnosprawnością do maksymalnej samodzielności, aktywności i wzajemnego wspierania się, w konsekwencji zapomnienia o własnych ograniczeniach – mówi Nowacka. – Poprzez wywiad w radiu chcemy powiedzieć wszystkim, że zaczęliśmy działać po pandemii i dotrzeć do ludzi, którzy boją się, że ich marzenia pozostaną mrzonką. Nie musi tak być, my nie widzimy barier i granic – dodaje.

Posłuchaj rozmowy z Anną Urbańską i Bernadettą Nowacką:

Włodzimierz Raszkiewicz/mm

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj