Tablicę pamięci poświęconą Polakom z Kresów zamordowanym w czasie II wojny światowej w wyniku ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów odsłonięto na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni.
– Dajemy świadectwo pamięci o naszych rodakach mordowanych 83 lata temu przez UPA na Wołyniu – mówił Marek Szymaniak, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. – Wołają do nas z anonimowych dołów śmierci. Wołają o pamięć. Wołają o prawdę. Wołają o modlitwę. Wołają o nieustawanie w staraniach o odnalezienie ich doczesnych szczątków i ich godne pochowanie. Odprowadzenie w ostatnią drogę, w miejsce, w którym nareszcie odnajdą spokój i ukojenie od cierpienia – stwierdził.
W imieniu Prezydenta RP Kraola Nawrockiego list odczytał Marek Dudziński – radny Gdyni, doradca Prezydenta RP. W swoim przesłaniu prezydent podkreślił znaczenie pamięci o ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA, wskazując na potrzebę zachowania prawdy historycznej, godnego upamiętnienia pomordowanych oraz dążenia do pełnego wyjaśnienia zbrodni.
W uroczystości udział wzięli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz mieszkańcy Gdyni. Odbył się apel pamięci i oddano salwę honorową.
OBCHODY W GDAŃSKU
Uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni odbyły się także w Gdańsku przy pomniku Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu.
– Na cokole pomnika Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu zapisano słowa o tych, „których ocalić nie było nam dane”. Wielu z ocalałych przyjechało po wojnie nad Motławę. Budowali Gdańsk, nosili w sobie pamięć o domach, które spłonęły, i o bliskich, którzy nie mają grobów. Ta pamięć jest częścią naszego miasta – podkreśliła prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI OFIAR LUDOBÓJSTWA
11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.
Według szacunków na Wołyniu, w Galicji Wschodniej i na Lubelszczyźnie z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło ponad 120 tysięcy Polaków, a setki tysięcy zostały zmuszone do opuszczenia swoich rodzinnych miejscowości.
mcz/ak/puch








