W biurze zarządu Szpitala Miejskiego w Miastku miało dzisiaj dojść do szarpaniny z udziałem jednego z pracowników.
Zdarzenie zostało zgłoszone policjantom, co potwierdza rzecznik prasowy Komendy Powiatowej w Bytowie Dawid Łaszcz.
– Z naszych informacji wynika, że pracownik przyszedł dopytać, kiedy otrzyma zaległą wypłatę. Wówczas miało dojść do przepychanki w drzwiach. Policjanci Komisariatu Policji w Miastku przyjęli ustną skargę dotyczącą przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego dotyczącą naruszenia nietykalności cielesnej w biurze administracji szpitala miejskiego w Miastku – wyjaśnia.
Dokumentacja zostanie przekazana do sądu rejonowego w Miastku celem dalszego procedowania.
Nie udało nam się uzyskać komentarza od burmistrza Miastka Jerzego Wójtowicza ani prokurent Agnieszki Chrzanowskiej. To ona, w związku z rezygnacją prezes Teresy Finkiewicz, zarządza szpitalem.
Przypomnę, placówka ma ponad 260 wierzycieli i około 50 milionów złotych długu. Pracownicy nie mają wypłacanych na czas pensji.
Przeczytaj także:
Szpital w Miastku nie miał zgody NFZ na zawieszenie trzech oddziałów
NFZ żąda od szpitala w Miastku zwrotu 13 mln zł
Szpital w Miastku zalega z wypłatami. „Za co mam żyć?”
Maria Sowisło/ak








