Pomorskie Kuratorium Oświaty stwierdziło nieprawidłowości w I Liceum Ogólnokształcącym w Malborku. Kontrolę wszczęto po incydencie, do którego doszło w drugiej połowie maja. Jeden z uczniów miał zostać wówczas zaatakowany przez swojego kolegę, w efekcie czego trafił do szpitala ze zmiażdżoną stopą i kilkoma złamaniami.
Kontrola wykazała nieprawidłowości w dwóch dziedzinach. Po pierwsze chodzi o organizację dyżurów nauczycielskich na szkolnych korytarzach. Był to temat podnoszony przez ojca poszkodowanego 15-latka. Jarosław Filipczak podkreślał, że miejsce zdarzenia nie było objęte monitoringiem oraz że brakowało tam nauczycielskiego nadzoru.
Drugą kwestią jest brak zachowanych procedur bezpieczeństwa już po samym zdarzeniu. Szkoła nie zorganizowała pomocy medycznej, nie wezwała pogotowia ratunkowego i nie powiadomiła o zajściu organów ścigania. Z relacji ojca Igora wynika, że o rok starszy kolega trenujący MMA miał podnieść chłopca i rzucić nim o betonową podłogę. 15-latek doznał ciężkich obrażeń ciała, wymagających chirurgicznego nastawiania kości. Operacja trwała 2,5 godziny. Zgodnie z zaleceniami lekarza leży w łóżku z trzema drutami w nodze.
POMORSKIE KURATORIUM OŚWIATY WYDAJE ZALECENIA
Sprawa została oficjalnie zgłoszona do Prokuratury Rejonowej w Malborku, do rzecznika Praw Dziecka oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej. Pomorskie Kuratorium Oświaty wydało zalecenia dla I Licem Ogólnokształcącego w Malborku. Na zastosowanie się do nich szkoła ma kilka tygodni. Po tym czasie kuratorium zweryfikuje, czy zalecenia zostały wprowadzone.
Mateusz Czerwiński/kp
Czytaj także: Przemoc w malborskiej szkole. Ojciec Igora: „Starszy kolega podniósł go i cisnął nim o posadzkę”








