Początek roku szkolnego to duży wydatek. Sprawdzamy, ile kosztuje wyprawka dla ucznia [POSŁUCHAJ]

Średnio od 200 do 300 złotych wydają rodzice na szkolną wyprawkę dla swoich dzieci. Najmłodsi muszą być wyposażeni w przybory do pisania, ale też materiały do przygotowania prac plastycznych. W plecakach starszych uczniów znaleźć muszą się także podręczniki. Komplet niezbędnych książek w księgarniach kosztuje około 500 złotych. Koniec wakacji coraz bliżej. Rodzice przygotowują się na wyposażenie dzieci w niezbędne do nauki narzędzia. W tym roku komplet podręczników do pierwszej klasy szkoły ponadpodstawowej kosztuje nawet kilkaset złotych.

– Jest to niewielki wzrost cen w porównaniu do ubiegłego roku. Wiadomo też, że to zależy od szkoły, nauczyciela i klasy. W pierwszej klasie trzeba kupić komplet podręczników, w drugiej klasie odchodzą niektóre przedmioty, w następnych jest jeszcze mniej. Można powiedzieć, że im dłużej się uczymy, tym taniej to wychodzi, ale ta pierwsza klasa z kompletem podręczników, też do języków obcych, to około 550 złotych. Czasami nauczyciele wybierają dość drogie książki do języków obcych i czasami same te podręczniki potrafią kosztować grubo ponad 200 złotych – mówi Krzysztof Sawicki z Księgarni Ratuszowej.

NIE TYLKO KSIĄŻKI

Rodzice młodszych dzieci za podręczniki płacić nie muszą, ale uczniowie szkół podstawowych potrzebują przyborów do pisania i malowania, a także do wykonywania prac plastycznych. Ich zakup to koszt około 200-300 złotych.

– Najczęściej kupowane są zeszyty, plastelina, farby, okładki na zeszyty i książki, bloki, piórniki oraz worki na obuwie. Ceny są różne. Mamy tańszy i droższy asortyment. Przeciętnie rodzice wydają około 200 złotych – mówi sprzedawca ze sklepu papierniczego Papirus.

POROZUMIENIE Z RODZICAMI

Skomponowanie wyprawki szkolnej to nie lada wyzwanie. Większość szkół wysyła listę niezbędnych rzeczy, inne stawiają na zbiórkę pieniędzy, a zakupami zajmują się sami nauczyciele.

– Są wychowawcy, którzy tak współpracują z radą klasową rodziców, że to rodzice też mają tutaj decydujący głos. Wygodnie jest, kiedy rodzice decydują się na zakup jednakowych wszystkich rzeczy. Wtedy unikamy takiej rywalizacji czy porównywania – wyjaśnia Karolina Keler, dyrektor Szkoły Podstawowej numer 2 w Słupsku.

Zakupione przez nauczycieli przybory zostają w szkole, schowane w indywidualnych szafkach. Dzięki temu dzieci mogą być spokojne, że do lekcji będą przygotowane.

Posłuchaj materiału dziennikarki Radia Gdańsk:

 
Kinga Siwiec/pb
Posłuchj materiału dziennikarki Radia Gdańsk:
 

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj