Po komunikacie Narodowego Muzeum Morskiego w sprawie poszukiwania uczestniku rejsu na Darze Pomorza z 1976 roku zgłaszają się już dawni studenci i członkowie załogi sprzed 50 lat.
Słynny transatlantycki rejs Daru Pomorza był związany z udziałem w Operacji Żagiel i wielką paradą morską w Stanach Zjednoczonych.
DAWNI KOLEDZY ODNALEZIENI
Jak mówi Radiu Gdańsk jeden z uczestników tego rejsu Paweł Medycki, dzisiaj kapitan żeglugi wielkiej, wtedy student Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, dawni koledzy już się odzywają do organizatorów.

Z kapitanem Pawłem Medyckim, organizatorem wrześniowego spotkania, i Arletą Gałązką, kustoszem Daru Pomorza, rozmawiała Anna Rębas.
Posłuchaj:
JUBILEUSZOWY ZLOT
Rejs Daru Pomorza z 1976 roku uznawany jest za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii słynnej „Białej Fregaty”. 7 września uczestnicy organizują jubileuszowy zlot na pokładzie Daru Pomorza.

Po 45-letniej przerwie statek szkolny ówczesnej Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni ponownie popłynął do USA, biorąc udział w transatlantyckich regatach The Tall Ships Races, znanych w Polsce jako Operacja Żagiel.
Wyprawa rozpoczęła się 16 kwietnia 1976 roku i trwała ponad cztery miesiące. Na pokładzie znalazło się oficjalnie 156 osób: 41 członków załogi stałej, 105 studentów oraz 10 dziennikarzy. Jak wskazują organizatorzy zlotu, rzeczywista liczba osób uczestniczących w rejsie była jednak wyższa. W rejsie brało udział blisko 160 osób.
– W jednym z etapów regat na „Darze Pomorza” płynął wiceprzewodniczący Sail Training Association Greville Howard, a w drodze powrotnej z USA na pokład zamustrował znany żeglarz Wojciech Jacobson, który na statku był wykładowcą. Stąd liczba osób, które przewinęły się przez pokład podczas tego pamiętnego rejsu była odrobinę większa niż 156 – przekazał Radiu Gdansk dr Jędrzej Szerle, zastępca kierownika działu ds. merytorycznych statku-muzeum Dar Pomorza Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Podczas podróży „Dar Pomorza” odwiedził m.in. Newport, Nowy Jork, Boston i Filadelfię. Rejs był szeroko dokumentowany przez media, a na jego pokładzie znalazł się także amerykański dziennikarz Kenneth Garret z magazynu „National Geographic”.
Wciąż nie udało się odnaleźć prawie 50 osób osób z oficjalnej, 156-osobowej listy załogi.
Anna Rębas/ua








