Dwieście miliardów złotych ma kosztować budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Lubiatowie-Kopalinie. We wtorek w Choczewie obradowały trzy połączone komisje senackie. Senatorowie chcieli posłuchać głosu mieszkańców i samorządowców, którzy uważają, że lokalna społeczność nie otrzymuje wystarczającego wsparcia. Chodzi o wywłaszczanie terenów pod budowę sieci przesyłowych czy GPZ, ale też modernizację dróg czy budowę sieci wodociągowych.
Jak mówi wójt Jarosław Bach, gmina już w marcu tego roku zwróciła się do premiera o specustawę dla Choczewa.
– Połowa przychodów z elektrowni ma trafić do kasy gminy, ale nie może być tak, że będziemy czekać na to 15 lat. Drogi są rozjeżdżane teraz, teraz musimy budować infrastrukturę i nie możemy zostać z tyłu. Cieszę się, że senatorowie przyjechali posłuchać naszego głosu, ale my czekać nie możemy – podkreśla.
– Zabrali mi już 60 hektarów z czterystu, które mam. Przez część chcą teraz poprowadzić linie wysokiego napięcia, ale nie pod ziemią, bo za drogo. Nie zapłacili mi jeszcze całości odszkodowania za to, co już mi zabrano pod budowę – tłumaczyła na spotkaniu w urzędzie gminy Choczewo jedna z mieszkanek.
– Od trzech lat mam wyraźny spadek liczby turystów. Jest piękna pogoda, a ja mam tylko dwie rodziny na kwaterze. Kto nam zapłaci za straty? Ludzie już nie chcą tu przyjeżdżać – dodaje właścicielka gospodarstwa agroturystycznego.

„SAMORZĄDY OTRZYMAJĄ WSPARCIE”
Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych, podkreśla, że inwestycja jest realizowana zgodnie z planem, a samorządy otrzymają wsparcie na modernizację lokalnej infrastruktury.
– Do końca maja chcemy podpisać umowę z powiatem wejherowskim. Do czasu zakończenia budowy drogi krajowej od S6 do elektrowni oraz modernizacji linii kolejowych będziemy korzystać z lokalnych dróg. To jeszcze dwa lata. Mamy świadomość i wolę wsparcia modernizacji tych dróg – dodaje prezes PEJ.

„KAŻDA Z TYCH SPRAW MUSI BYĆ ZAŁATWIONA”
– Dużo gorzkich słów usłyszeliśmy – od spraw dużych i ważnych po takie, które wydają się pozornie mniej istotne, jak dostęp do plaży dla mieszkańców Słajszewa, ale każda z tych spraw musi być załatwiona – podkreślał Kazimierz Kleina, senator Koalicji Obywatelskiej.
– To jest inwestycja ważna dla całego kraju, więc musimy ten obszar gminy Choczewo, ale chyba też Pomorza, potraktować w sposób szczególny – mówiła po spotkaniu Anna Górska, senatorka Lewicy.
Elektrownia jądrowa ma się składać z trzech bloków, pierwszy ma zacząć działać w roku 2036, drugi w 2037, a całość inwestycji ma być gotowa w roku 2038.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Przemysław Woś/aKa








