Komornik zablokował konta należące do Szpitala Miejskiego w Miastku, a Narodowy Fundusz Zdrowia potrącił miesięczny kontrakt na prowadzenie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Z takimi informacjami na posiedzenie komisji oświaty i zdrowia przyszła dyrektor placówki Agnieszka Chrzanowska.
Agnieszka Chrzanowska podkreśla, że sytuacja jest dramatyczna.
– Przyszło kilkanaście decyzji z urzędu skarbowego i ZUS-u, które zajmują nam konta szpitalne na kwotę 4,8 mln zł. Są to zobowiązania wobec ZUS-u, sięgające 2018 roku. ZOL utrzymujemy pro bono, nie dostajemy pieniędzy z NFZ-u. Ten ZOL może zostać przejęty w ciągu trzech dni. Takie mam zapewnienia ze strony pana marszałka, jak i dyrektora NFZ-u – mówiła.
NIE ODPOWIADAŁA NA PYTANIA
Agnieszka Chrzanowska nie chciała odpowiadać na pytania radnych i obecnych na sali mieszkańców. Przekazała jedynie, że trwają rozmowy w sprawie przywrócenia nocnej i świątecznej opieki oraz uruchomienia poradni specjalistycznych. Po udzieleniu informacji wyszła, tłumacząc, że musi pilnie udać się do szpitala.
Maria Sowisło/kw/puch
Czytaj też:
Zwolnienia grupowe w szpitalu w Miastku
Co ze szpitalem w Miastku? Burmistrz o szczegółach
Szpital w Miastku. Jest wniosek o ogłoszenie upadłości








