Mieszkańcy Ustki sprzeciwiają się zmianie granic kurortu. Zakończyły się konsultacje społeczne, jednak konflikt między miastem a gminą wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.
Na 829 oddanych głosów aż 664 osoby opowiedziały się przeciwko zmianom. To odpowiedź na inicjatywę gminy Ustka, której władze domagają się zwrotu terenów przyłączonych do miasta decyzją premiera od stycznia 2026 roku.
– Z naszych konsultacji jasno wynika, że ustczanie są przeciwni zmniejszeniu miasta. Ponad 80 procent uczestników opowiedziało się za pozostawieniem obecnych granic. To wyraźny sygnał poparcia dla kierunku rozwoju przyjętego przez władze miasta. Jedynie 18 procent mieszkańców poparło propozycję gminy – mówi Kinga Siwiec z Urzędu Miejskiego w Ustce.

„TO ODWET ZA UTRACONE TERENY”
Burmistrz Ustki Jacek Maniszewski działania władz gminy określa jako odwet za wcześniejsze decyzje administracyjne. Z początkiem 2026 roku do miasta przyłączono część sołectwa Przewłoka – obszar o powierzchni około 140 hektarów, zamieszkany przez blisko tysiąc osób.
Miasto zabiegało o te tereny z myślą o rozwoju budownictwa mieszkaniowego i nowych inwestycji. W ocenie burmistrza nie ma obecnie szans na realizację planów wójta sąsiedniej gminy.
– Absurdem jest uwzględnianie we wniosku roszczeń do terenów, które nigdy nie należały do gminy i nie były przedmiotem sporu. Choć można się domyślać, że chodzi o atrakcyjne obszary miasta, gdzie znajdują się m.in. stacja paliw, markety czy działki deweloperskie przeznaczone pod nowe osiedla – podkreśla Maniszewski.
GMINA PROWADZI WŁASNE KONSULTACJE
Za odłączeniem spornych terenów od miasta opowiedziały się 153 osoby. Tymczasem konsultacje społeczne trwają nadal na terenie gminy Ustka. Jak zapowiada wójt Rafał Konon, ich wyniki mają być znane wkrótce.
Zdaniem włodarza mieszkańcy części Przewłoki przyłączonej do miasta chcą powrotu do wcześniejszych granic.
– Niemal codziennie otrzymuję wiadomości od niezadowolonych mieszkańców, którzy czują się rozczarowani zmianami wprowadzonymi bez ich zgody. Skarżą się na wyższe podatki, opłaty za śmieci oraz problemy z utrzymaniem dróg i chodników – zaznacza wójt.

GŁOS MIESZKAŃCÓW
Konsultacje rozpoczęto po zebraniu 140 podpisów mieszkańców sprzeciwiających się zmianom. Jedną z nich jest Teresa Świąder.
– Nikt nas nie pytał o zdanie. Decyzję podjęto wbrew mieszkańcom. Już po kilku miesiącach widzimy pogorszenie sytuacji – wyższe opłaty i mniej działań ze strony miasta. Nie zamierzamy się poddawać i będziemy walczyć o powrót do poprzednich granic – mówi.
Wójt gminy Ustka zapowiada, że do końca marca wniosek o zmianę granic zostanie skierowany do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Łukasz Kosik/mp








