Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

„Każdy marzył, by się wyrwać z tego piekła”. Kazimierz Piechowski o swojej ucieczce z KL Auschwitz

21 stycznia 2015 13:00
w Co za Historia
A A
https://radiogdansk.pl/images/BNP_PodajZmiane_Mapa.png

95-letni dziś Kazimierz Piechowski przez dwa lata był więźniem obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W Radiu Gdańsk opowiedział o pobycie w tym miejscu, o ojcu Kolbe, który oddał życie za innego więźnia oraz o swej spektakularnej, udanej ucieczce. 27 stycznia będzie obchodzona 70 rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Gospodarz audycji Co za historia Wojciech Suleciński zaprosił do podzielenia się bolesnymi wspomnieniami Kazimierza Piechowskiego, byłego więźnia, który obecnie mieszka w Gdańsku. Urodził się 3 października 1919 w Rajkowach, pochodzi z rodu szlacheckiego Piechowskich herbu Leliwa z Piechowic pod Kościerzyną. W domu rodzinnym nauczył się doskonale języka niemieckiego, co ułatwiło mu ucieczkę z Oświęcimia.

Numer obozowy 918

Do obozu przywieziono go w czerwcu 1940 roku wraz z jednym z pierwszych transportów. Dostał numer 918. – Jak nas tam przywieźli, to nie było obozu koncentracyjnego, była tylko miejscowość Auschwitz. My, te dwa pierwsze transporty, ponad 1300 więźniów, zaczęliśmy budować Auschwitz. To był straszny czas. Wielu wymaszerowało do nieba, bo gonili nas tak strasznie, żeby ta budowa była jak najszybciej ukończona. Miały nadchodzić następne transporty, a nie byłoby gdzie tych transportów zmieścić. Robiliśmy drogi, tysiące kilometrów drutów kolczastych. Kapo „pomagali” – bili ogromnymi kijami i zabijali – opowiadał Kazimierz Piechowski w programie Co za historia. Mówił jak wyglądało życie obozowe, o głodzie i racjach żywnościowych, o samobójstwach i pracy krematoriów, które spalały ok. pięciu tysięcy ciał dziennie.

Ucieczki z obozu w Oświęcimiu

– Każdy marzył, aby wyrwać się z tego piekła. Ucieczek było bardzo dużo, ponad 1400, ale to były ucieczki spoza obozu centralnego – podkreślił gość Radia Gdańsk, któremu wraz z trzema kolegami udało się uciec z obozu centralnego. Wyjaśnił, że w czasie pracy poza obozem zdarzało się, że SS-man odkładał karabin, aby zapalić papierosa. Wtedy nadarzała się okazja do ucieczki, mimo, że padały strzały za więźniem. Jeśli ktoś nie został trafiony, to czasem nie udało mu się schować i wpadał w ręce oprawców. – Raz złapali więźnia kilka kilometrów od obozu. Dali mu później tablicę z napisem po niemiecku „Hura, hura, jestem tu znów”. Chodził po obozie i walił w bęben, który miał na sobie. Wiedział, że każdy krok zbliża go do śmierci – opowiadał o mężczyźnie, który został powieszony. – Każdy mógł powiedzieć, że lepsze jest to niż powolne umieranie w Auschwitz Birkenau.

Maksymilian Kolbe

Po ucieczce zabijano 10 więźniów z komenda pracy lub bloku, w którym był uciekinier. W wyniku takiej sytuacji miał umrzeć Franciszek Gajowniczek, ale życie za niego oddał franciszkanin Maksymilian Kolbe. Świadkiem tej sytuacji był Kazimierz Piechowski. – Gajowniczek krzyczał „Jezus Maria, moje dzieci”. To było coś strasznego. Ojciec Kolbe zawsze chodził garbaty, z nosem do ziemi. Nagle wychodzi z szeregu i staje przed oficerem SS. Nie szedł kroczek po kroczku, tylko wyprostowany, prężnym krokiem. Widać było, że zbiera wszystkie siły, żeby pokazać, że jest zdolny do życia, ale chce z niego rezygnować. Na pytanie SS-mana czego chce, odpowiada, że chce iść za tego, który ma dzieci – powiedział w Radiu Gdańsk były więzień Auschwitz.

Spektakularna ucieczkapiechowski kazimierzsamochodem komendanta

Do ucieczki z obozu namówił Kazimierza Piechowskiego jego przyjaciel Eugeniusz Bendera, który dowiedział się, że zostanie zabity. Uciekli wraz dwoma innymi więźniami z obozu centralnego 20 czerwca 1942 roku. Ukradli mundury i przebrani za SS-manów podjechali samochodem komendanta pod bramę obozu licząc, że szlaban się podniesie. Nie stało się to od razu, udało się to dzięki doskonałej znajomości języka niemieckiego. – Pogadaliśmy sobie jak dwóch SS-manów oficerów i sprawa była załatwiona.

/audio/dok1/piechowski.mp3
marz
https://www.youtube.com/watch?v=OJwIjwk5VdI
Tagi: archiwum audycjihistoria

REKLAMA

NAJNOWSZE

"MERMAID" ma być gotowy za trzy lata (fot. Instytut Oceanologii PAN)
Wiadomości

Powstaje cyfrowy bliźniak Bałtyku. Ważny powód

Na polskich uczelniach powstaje cyfrowy bliźniak Bałtyku. To...

t.alent
2 sierpnia 2026 - 13:26
Bogdan Ryś, wójt gminy Studzienice
Kaszuby

Wójt gminy Studzienice chce kaszubskich nazw na tablicach

Gmina Studzienice rozpoczyna akcję promującą wprowadzenie kaszubskich nazw...

Anna Kobryń
2 sierpnia 2026 - 12:47
Stare miasto w Chojnicach (fot. Wikipedia Commons)
Kaszuby

Rynek w Chojnicach umiera. Co na to mieszkańcy? [POSŁUCHAJ]

Coraz mniej osób odwiedza rynek w Chojnicach. Braki...

t.alent
2 sierpnia 2026 - 12:03

ZOBACZ TAKŻE

Spacer z przewodnikiem w ramach projektu "Zakamarki Gdańskich Przedmieść". Grupa turystów i mieszkańców uczestniczących w spacerze z przewodnikiem stoi na brukowanym placu przed zabytkowym Dworem Oruńskim w Gdańsku. Klasycystyczny, beżowy budynek o czerwonym, czterospadowym dachu posiada zielone okiennice na parterze oraz portyk wsparty na białych kolumnach, nad którym znajduje się balkon z polską flagą. Zgromadzeni ludzie, ubrani w codzienne stroje turystyczne, patrzą w stronę dworku, a jeden z mężczyzn na pierwszym planie unosi telefon, by zrobić zdjęcie
Wiadomości

Rudniki hitem spacerów po Gdańsku

2026-07-25
Władysław Zawistowski (Fot. Radio Gdańsk)
Silva rerum, czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Krwawa karta historii. Trauma rzezi Pragi

2026-07-25
Dynamiczny, dramatyczny obraz przedstawiający wnętrze zdemolowanego pokoju, w którym rosyjscy żołnierze w charakterystycznych wysokich czapkach (mitrach i czakach) brutalnie atakują bezbronnych cywilów. Na pierwszym planie, na podłodze, leży ranny mężczyzna w jasnej koszuli, starający się osłonić małe dziecko, a tuż obok niego spoczywa bezwładne ciało kobiety w niebieskiej spódnicy. Nad nimi stoi rosyjski żołnierz z bagnetem wymierzonym w leżącego. Po prawej stronie przerażona kobieta trzymająca niemowlę próbuje uciec przed napastnikami przedzierającymi się przez drzwi. W tle panuje chaos, widać wzniesione szable, bagnety oraz żołnierzy plądrujących pomieszczenie. To uznane dzieło malarskie Aleksandra Orłowskiego zatytułowane „Rzeź Pragi” (namalowane około 1810 roku)
Silva rerum, czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Rzeź Pragi 1794. Tragedia i upadek Warszawy

2026-07-18
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.