„Morze Aniołów”, czyli niezwykła historia z morzem w tle

Joanna ze swoim nieodłącznym aparatem

Od ponad czterech lat codziennie wita wschód słońca na plaży numer 28 w Sopocie. Wchodzi do wody bez względu na porę roku czy pogodę. Robi zdjęcia.

Co takiego stało się w życiu Joanny S-Grzybowskiej, że podjęła tak wymagające wyzwanie? Co każe jej każdego dnia zrywać się o świcie i fotografować kolejne wschody, a potem zdjęcia i opisy wschodów publikować na Facebooku?

Z czasem zaczęli do niej dołączać inni ludzie, w tym była biznesmenka Julia Łaszkiewicz. I tak powstało Morze Aniołów – społeczność osób poszukujących, będących w procesie zmiany, na zakrętach życiowych. Są wśród nich artyści, poeci, podróżnicy i ludzie, którzy pragną odmienić swoje życie. Wspierają siebie nawzajem, są wzajemną inspiracją i spotykają się o świcie. Na plaży. Żeby powitać wschód słońca i wspólnie wejść do wody. Na plaży nr 28 w Sopocie.

Mewa trzymająca słońce” (Fot. Joanna S-Grzybowska)

Reportaż „Morze Aniołów” to bardzo osobista historia artystki fotografki Joanny S-Grzybowskiej, opowiadająca o miłości, rozpaczy i odnalezieniu talentu i pasji, swojego życiowego powołania. To też historia ludzi, którzy zainspirowani przez Joannę stali się częścią społeczności zwanej Morzem Aniołów.

Hanna Wilczyńska-Toczko

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj