Z jakimi barierami muszą się mierzyć niepełnosprawni? „Klika” podzieliła się spostrzeżeniami

(Fot. Radio Gdańsk)

Grupa ze Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Klika” przebyła z Krakowa długą drogę, aby móc korzystać z uroków Pomorza. Ugościła ich Katarzyna Sprusik-Olszewska, czyli właścicielka ośrodka „OMEGA”, która wraz z Władysławem Ornowskim (Panem Władkiem) oraz Eweliną Miś pojawili się w audycji „Więcej serca i mniej barier”.

– Warto porozmawiać o Gdańsku. Jakie są u nas bariery? Czy warto? Czy można się pokazać z taką dużo grupą? Czy jest szansa skorzystać z toalety? To są podstawowe rzeczy – mówił na naszej antenie Władysław Ornowski z fundacji „Pan Władek”.

Wizyta na Pomorzu łączy się z wieloma atrakcjami, z którymi wcześniej członkowie stowarzyszenia nie mieli styczności. – Jeżeli niepełnosprawna osoba przesiada się z wózka na kajak lub rower wodny, to trzeba powiedzieć, że jest to dla niej ogromna radość. Wiele z tych osób po raz pierwszy skorzystało z takiej atrakcji – opowiada.

Razem z grupą podróżuje Ewelina Miś, czyli wiceprezes „Kliki”, która wizytę na Pomorzu uważa za udaną. – Siedem godzin drogi, ale warto. Na północy kraju jesteśmy już dziewiąty dzień – mówiła.

„Klika” znalazła świetne miejsce pobytu, bo ośrodek „OMEGA”, a ugościła ich w nim Katarzyna Sprusik-Olszewska – właścicielka.

– Niepokoju nie było. Lubię wyzwania i zawsze lubiłam pomagać osobom niepełnosprawnym. Jest to nawet moja pierwsza profesja, gdyż jestem po rehabilitacji ruchowej. Chęć pomocy pozostała i mimo, że pani Ewelina zapowiedziała, że są głośną grupą, to potraktowałam to jako wyzwanie. Musiałam odwołać kilka rezerwacji, ale warto było dla tych wspaniałych osób – mówiła w Radiu Gdańsk.

POSŁUCHAJ CAŁEJ AUDYCJI:

 

jk

 

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj