Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Ciągnie wilka do lasu, czyli spotkaliśmy Adriana Stawskiego na meczu w Bytowie. Klub walczy o przetrwanie

16 kwietnia 2021 13:00
w Sport
A A

Od czterech miesięcy nie ma go w klubie, ale coś wciąż przyciąga na stadion przy Mickiewicza w Bytowie. Adrian Stawski pożegnał się ze swoim trenerskim matecznikiem w grudniu, ale z uczciwą szczerością podrywał się z krzesełka trybun, kiedy jego były klub zdobywał gole przeciwko KKS-owi Kalisz.

Miło było spotkać na trybunach trenera Stawskiego, bo jakoś tak bytowska piłka kojarzy nam się niezmiennie z Adrianem Stawskim, a Adrian Stawski z bytowską piłką. Mieszka nieopodal, zna małomiejskie środowisko tamtych okolic, do tego solidną, konsekwentną pracą u podstaw, osiągał wyniki ponad stan z klubem w którym brakowało pieniędzy. W erze po odejściu firmy Drutex, skazywany był na szybkie pożarcie, rokroczne spadki po szczeblach ligowych tabel, a jednak utrzymywał klub na powierzchni konsekwentnie do grudnia 2020 roku.

– W pewnym momencie pieniędzy brakowało nam na wszystko, ludzie z zewnątrz pomagali, żebyśmy mogli pojechać na wyjazd. To napięcie wykańczało psychicznie. W końcu trzeba było powiedzieć „stop”, bo mogłoprzyjść wypalenie, którego bym nie chciał. Jestem przecież młodym trenerem – tłumaczył nam wówczas decyzję o odejściu 42-letni szkoleniowiec.

TERAZ W ROLI KIBICA

Wiemy z klubowych korytarzy, że Adrian Stawski ma momenty zawahania, kiedy przyjeżdża oglądać mecze swojego byłego klubu. Nie chce się afiszować, siedzi z boku, przeciwko KKS-owi Kalisz zajął miejsce za ławką rezerwowych gości. Umówiliśmy się na rozmowę w końcówce spotkania, szczęśliwie więc mogliśmy zobaczyć reakcje przy golach na 2:2 dla Bytovii i 2:3 dla KKS-u, obie z doliczonego czasu gry. Kiedy Krzysztof Bąk trafiał dla gospodarzy, Stawski poderwał się z siedzenia, w oku dostrzec można było żar i dumę z byłych podopiecznych. Minutę później jednak rywal zniszczył marzenia Czarnych Wilków o wywalczeniu choćby punktu, a trenerska gorycz pierwszych chwil po końcowym gwizdku nie nadawała się do zacytowania. – Wielki żal, że tak się skończyło. Chłopcy się starali o gola wyrównującego, mieli też fajny okres gry. Szkoda tej ostatniej akcji, bo z przebiegu meczu remis z KKS-em to byłby sukces – komentował już chwilę po meczu trener Stawski. Jako przyczyny obecnych złych wyników wskazuje bardzo uszczuploną kadrę, kompletnie odmienną od tej, która walczyła w barażach o awans do I-ligi w ubiegłym sezonie.

– Po tym bardzo dobrym sezonie i czwartym miejscu, zespół nam się rozsypał. Zawodnicy poodchodzili, bo u nas się wypromowali. Sześciu zawodników wybrało grę na wyższym szczeblu, w I-lidze. Wiedzieliśmy że runda jesienna będzie trochę przygotowawcza pod to, co chciałem zrobić zimą i wiosną. Działacze nie widzieli szans na wzmocnienia, które były konieczne. Rozumiem ich, ale wiedziałem, że bez możliwości zrealizowania tej filozofii, nie damy rady. Moja misja więc w Bytovii się skończyła i tyle – ocenił Stawski. Zapewnił jednak, że mecze byłej drużyny ogląda z kibicowskim poddenerwowaniem i wiarą w utrzymanie szczebla centralnego na przyszły sezon. – Obiekt jest ładny jak na drugą ligę, dodatkowo jeszcze mamy drugie boisko… Widzi pan, mówię cały czas mamy, ciężko się odzwyczaić.

NOWY (NIE)ŁAD

W Bytowie radości ostatnio nie za wiele, bo choć w ostatnich czterech latach udawało się wiązać koniec z końcem w erze post-drutexowej, teraz sznur wiążący ów końce, zastąpiła cienka nić, która pęknąć może lada moment. – Liczymy, że dogramy ten sezon, choć kto wie… – tłumaczy osoba zaangażowana w życie klubu od wielu lat, aktualnie pracująca wolontaryjnie. Pieniądze zbieramy gdzie się da, gromadzimy to, co się udaje, ale w takiej atmosferze trudno cokolwiek budować. Nie wspominając o zawodnikach, którym ta sytuacja też już od dawna się nie podoba – dodaje. Pod wodzą nowego trenera Kamila Sochy – szkoleniowca z doświadczeniem 15-letnim, ale w niższych ligach, Bytovia odniosła dwa zwycięstwa, uzyskała trzy remisy i poniosła cztery porażki. Bilans nie jest tragiczny, ale z każdym kolejnym meczem coraz gorszy. Ostatnie trzy spotkania to trzy porażki. Brakuje cierpliwości, podyktowanej z kolei brakiem kasy.

JAKA PRYSZŁOŚĆ STAWSKIEGO

Trener Stawski na razie jeszcze pojawia się w Bytowie na trybunach, ale być może już w najbliższym czasie zamieni Pomorze na ziemię łódzką. Zainteresowanie szkoleniowcem ma wykazywać I-ligowy Widzew. – Za dużo nie mogę powiedzieć… Wiadomo, ja jestem wolnym trenerem ale nie mogę się za bardzo wypowiadać na ten temat. Ja chcę pracować i prędzej czy później do tej pracy wrócę. Zobaczymy co się urodzi w przyszłości, mam czas by zrobić sobie rachunek sumienia, zobaczyć też swoje błędy – zapewnia Stawski.

Rachunek sumienia musiałaby zrobić także Bytovia. A może przede wszystkim ona. Nie tylko z ostatniego sezonu, kiedy pozwolono stracić wiarę Stawskiemu, ale także z poprzednich okresów, gdy zaprzepaszczono energię i wolę kontynuacji finansowania dużego ośrodka piłkarskiego w małym mieście. Wzajemnych żalów na linii dawny sponsor – władze klubu pewnie już zażegnać się nie da, warto jednak przestać żyć przeszłością a pomyśleć, jak nie zmarnować pozostałości po (nie)dawnej jakości.

Bytovia przegrała spotkanie z KKS-em Kalisz 2:3

 

Paweł Kątnik

Tagi: Adrian Stawskipiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Mieszkańcy nie chcą akademików przy Galerii Przymorze
Trójmiasto

Niemal 500 podpisów przeciwko nowym akademikom na Przymorzu. Mieszkańcy chcą zmiany planu

Niemal pół tysiąca mieszkańców poparło wniosek o zmianę...

Adrian Kasprzycki
19 czerwca 2026 - 18:48
absolutorium samorzad wojewodztwa pomorskiego wotum zaufania
Region

Zarządu województwa pomorskiego z wotum zaufania i absolutorium

Zarząd województwa pomorskiego otrzymał wotum zaufania i absolutorium...

Adrian Kasprzycki
19 czerwca 2026 - 18:39
Od lewej: Magda Szpiner, Włodzimierz Machnikowski i Włodzimierz Raszkiewicz (fot. Radio Gdańsk)
Wiadomości

Głosy, które tworzą historię. Radio Gdańsk świętuje 81. urodziny

Radio Gdańsk świętuje wyjątkowy jubileusz - nasza rozgłośnia...

Piotr Puchalski
19 czerwca 2026 - 18:12

ZOBACZ TAKŻE

Piłkarze Arki podczas pierwszego treningu przed sezonem 2026/2027 (Fot. Radio Gdańsk/Paweł Kątnik)
Sport

Kadrowa rewolucja w Arce Gdynia. Nowy trener i masa odejść

2026-06-17
Czech Marek Jarolim objął funkcję pierwszego trenera Arki Gdynia
Sport

Marek Jarolím nowym trenerem Arki Gdynia

2026-06-17
fot. Stoczniowiec Gdańsk
Sport

Czekali ponad dekadę i jest. Stoczniowiec Gdańsk wraca do IV ligi i chce więcej

2026-06-15
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.