„Rodzic zrobi dla swojego dziecka wszystko”. Szansa-Start Gdańsk, czyli jedna wielka rodzina
- Mamy dziwną mentalność. Przychodzę, pytam, rozmawiam, patrzę na rozmówcę i jestem przekonany, że on myśli, że chcę parę złotych "wyprowadzić". To jest strasznie poniżające. Gdyby nie cel, który temu wszystkiemu przyświeca, już dawno rzuciłbym to w cholerę - mówi...









