Agenci CBA zabezpieczyli dokumentację Gdańskiej Platformy Edukacyjnej. Jak ustalił reporter Radia Gdańsk, o rzekomych nieprawidłowościach w tej sprawie zawiadomił CBA radny Gdańska, Piotr Gierszewski z Prawa i Sprawiedliwości. Według polityka program kosztował o 40 procent więcej niż pierwotnie zakładano. Urzędowe dokumenty dziś trafiły do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. – Agenci analizują i weryfikują informacje, które wpłynęły do biura. Na tym etapie nie przesądzamy, czy doszło do złamania lub naruszenia prawa, powiedział Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
Radni chcą odwołać burmistrza Miastka. Podali powód
Grupa radnych z Miastka chce zarządzenia referendum w...







