Linia tramwajowa z południowych dzielnic Gdańska na razie tylko do Politechniki. Urzędnicy szukają sposobu na rozpoczęcie projektowania choć części nowego połączenia od ulicy Rakoczego.
Budowa etapami – to pomysł gdańskich urzędników na powstanie linii tramwajowej z Gdańska Południe do Wrzeszcza. Inwestycja przeciąga się za sprawą protestów mieszkańców ulicy Bohaterów Getta Warszawskiego, którędy to trasa miałaby włączać się do alei Grunwaldzkiej. Ich odwołanie rozpatruje właśnie Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
„JESTEŚMY ZDETERMINOWANI”
– Jesteśmy bardzo zdeterminowani, żeby jak najszybciej tę inwestycję zakończyć. Ta dyskusja trwa już blisko pięć lat i dużo czasu zostało poświęcone na wydanie decyzji środowiskowej. Miasto nie miało na to wpływu. Decyzja została oprotestowana. Postępowanie, zanim będzie prawomocne, może potrwać dwa-trzy lata. Potrzeba przewiezienia ponad 100 tysięcy mieszkańców z górnego tarasu jest pilna i nagląca. Rozpatrujemy wiele różnych koncepcji. Jedną z nich jest etapowanie – powiedział wiceprezydent. – Chodzi o tymczasowe zakończenie linii w rejonie Politechniki Gdańskiej. Analizy trwają – zaznacza Borawski.
ĆWIERĆ MILIARDA ZŁOTYCH
Urzędnicy deklarują, że odległość, którą trzeba będzie pokonać do kolejnego przystanku, nie powinna być bardzo duża. Wartość całej inwestycji szacuje się na ćwierć miliarda złotych. Według wcześniejszych ocen linia tramwajowa miałaby powstać do 2025 roku.







