Tłumy turystów oblegały placówki muzealne i niektóre kościoły na Pomorzu. To w związku z Europejską Nocą Muzeów.
W samym Gdańsku swoje drzwi otworzyło po godzinach ponad 50 instytucji, oferując nie tylko zwiedzanie wystaw, lecz także koncerty, spektakle i warsztaty. Przed wejściem do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku uformowała się kilkudziesięciometrowa kolejka. Zwiedzić można było wystawę stałą, ale specjalnie na tę okazję przygotowano też niepowtarzalną trasę.

– Zaplanowaliśmy zwiedzanie przestrzeni na co dzień niedostępnych. Trasa prowadzi korytarzami technicznymi w podziemiach muzeum poprzez wentylatornię, przepompownię pożarową i pomieszczenie wody lodowej, czyli tak zwane serce muzeum – wyjaśniał rzecznik prasowy Muzeum II Wojny Światowej, Aleksandra Trawińska.

Z gośćmi rozmawiał Mateusz Czerwiński. Posłuchaj:
Pokazy unikatowej makiety kolejowej, przejażdżki drezyną ręczną i kolejką lilipucią oraz zwiedzanie zabytkowych parowozów, lokomotyw i wagonów – takie atrakcje z okazji Nocy Muzeów przygotowało Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie.
– Prezentujemy makietę stacji Gołubie Kaszubskie i przystanku osobowego Sławki z linii 201 w skali H0. Moduły są częściowo zbudowane ze sklejki, na to idzie torowisko, a na to nawierzchnia kolejowa, czyli elementy infrastruktury modelowej, które się zakupuje – wyjaśniał Bernard Sobczyk, prezes SKMK Klubu Modelarzy Kolejowych.
Placówkę odwiedzały tłumy zwiedzających. Posłuchaj:Słupsk przeniósł się w czasie do lat 70. Na ulice miasta wyjechały czarne Wołgi, Fiaty 126p, trabanty i motocykle z czasów PRL, które barwną kawalkadą przejechały przez centrum miasta przed Muzeum Pomorza Środkowego, gdzie w ramach Nocy Muzeów czekały kolejne atrakcje.
– Otworzyliśmy cztery budynki: Zamek Książąt Pomorskich, Biały Spichlerz, Czerwony Spichlerz i Młyn Zamkowy. Dużo dzieje się w środku i na zewnątrz – mówiła Ewa Mazur z działu promocji i edukacji słupskiego muzeum.
Dyrektor muzeum, Gerard Radecki, przyznaje, że motoryzacyjna parada miała być magnesem na tych, którzy o „nocy muzeów” jeszcze nie słyszeli.
– Bardzo się cieszę, że nasz pomysł zadziałał, takich tłumów muzealnicy od dawna nie widzieli – powiedział Gerard Radecki. – Tysiące mieszkańców i turystów nie tylko dobrze bawiło się przed budynkami, gdzie przygotowaliśmy liczne atrakcje, ale również we wnętrzu, gdzie mogli podziwiać wiele wyjątkowych zbiorów – dodał.
Przygotowano atrakcje zarówno dla dzieci, jaki i dla dorosłych. Jedna z najdłuższych kolejek ustawiała się do wystawy zabawek z czasów PRL, które u niejednej osoby budziły wspomnienia.
– Chodzę z uśmiechem od ucha do ucha, bo ubyło mi 60 lat, a mam prawie 70. Większość tych zabawek pamiętam z dzieciństwa, obudziły one piękne wspomnienia, aż płakać się chce ze szczęścia. Właśnie dlatego warto wybrać się do muzeum nie tylko w nocy, z pewnością tu wrócę z żoną i wnukami – mówił Jan Kowalczyk ze Słupska.
W programie słupskiego muzeum były oprowadzania kuratorskie i wykłady nie tylko o czasach PRL. W głównym holu muzealny sklep zamienił się w Pewex, który także dysponował wyjątkowym asortymentem do nabycia. Bliżej zakończenia wydarzenia zorganizowano także pokaz dobranocek, po którym na głównym dziedzińcu słupskiego muzeum odbyła się potańcówka, oczywiście do przebojów z lat 80. Wieczór zakończył pokaz fireshow przed zamkiem.
Posłuchaj:
Muzea były otwarte do północy. Co jeszcze można było zobaczyć w Noc Muzeów na Pomorzu? Sprawdź >>>TUTAJ.Grzegorz Armatowski, Mateusz Czerwiński, Łukasz Kosik/ua








