Śmiertelny wypadek. Na leśnej drodze samochód osobowy, którym podróżowało dziewięć osób, wypadł z drogi i dachował. Zginął 17-letni pasażer. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii.
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii w Mściszewicach w powiecie kartuskim. Na leśnej drodze samochód osobowy, którym podróżowało dziewięć osób, wypadł z drogi i dachował. Zginął 17-letni pasażer. Autem kierował również 17-latek, który miał w organizmie około promila alkoholu.
CZTERY OSOBY NA DACHU
– Nie miał prawa jazdy – relacjonuje starszy sierżant Aldona Naczk z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. – Jak ustalili funkcjonariusze, w chwili zdarzenia samochodem podróżowało łącznie dziewięć osób: pięć z nich znajdowało się wewnątrz pojazdu, natomiast cztery podróżowały na jego dachu. W wyniku zdarzenia 17-letni pasażer Volkswagena został przetransportowany do szpitala, gdzie mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Pozostałe osoby nie odniosły obrażeń.

NAWET OSIEM LAT WIĘZIENIA
Niepełnoletni kierowca został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Będzie odpowiadał za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Grozi mu za to do ośmiu lat więzienia.
Grzegorz Armatowski/kw








