Słoneczna pogoda spowodowała, że wiele nadmorskich hoteli i pensjonatów zapełniło się do ostatniego miejsca. Koszty spędzenia świąt poza domem są porównywalne z kosztami, jakie ponosimy przy organizacji świąt w domu, ale bez sprzątania, gotowania i zmywania.
– Zdecydowałem się przyjechać do Ustki, aby nie stresować się pracą w domu związaną z przygotowaniami do świąt. To pierwsze święta w moim życiu na luzie, choć są tacy, którzy z mojej decyzji nie są zadowoleni – zaznacza Zbigniew Michałowski, który wraz z żoną zdecydował, że w święta wyjedzie do hotelu i skorzysta z bogatej oferty spa.
– Przygotowania do świąt niewiele mają wspólnego z relaksem. Sprzątanie, zakupy i gotowanie powodują, że radość często zastępuje zmęczenie. Dlatego powiedziałam dość i święta spędzamy z mężem na wyjeździe. Tu o nic się nie martwię, może poza tym, czy podczas spaceru wzdłuż morza zabrać ze sobą parasolkę – dodaje żona Zofia Michałowska.

ZAPEŁNIONE HOTELE I PENSJONATY
Według danych branżowych w Ustce tegoroczną Wielkanoc spędzi kilka tysięcy wczasowiczów. Właściciele pensjonatów i hoteli z Pomorza zgodnie mówią, że turyści rezerwowali pobyt nad Bałtykiem już wiele miesięcy temu.
– Bardzo się cieszymy, bo wielu naszych klientów to stali goście, którzy docenili organizowane przez nas święta. Widać, że czują się jak w domu. Staramy się, aby atmosfera, którą tworzymy z zespołem, była rodzinna. Nie zabraknie żuru, jaj, białej kiełbasy, babek wielkanocnych i wszystkiego, co kojarzy się z udanymi świętami – wyjaśnia Renata Kuczmińska, wiceprezes hotelu w Ustce.

WARSZTATY WIELKANOCNE
Aby w hotelu nikomu nie zabrakło tradycyjnych dań, od kilku dni zespół kucharzy dniem i nocą przygotowuje kilkaset ciast, przerabia tony mięs i warzyw, aby zdążyć na święta. Oprócz tego trzeba zadbać o codzienne wydawanie obiadów.
– Jest to wielkie przedsięwzięcie, ale mamy wprawę. Zespół cukierniczy przygotowuje wypieki, nadzienia do ciast i lukier. Drugi zespół odpowiada za dania główne. Co roku przygotowujemy również danie specjalne, ale to sekret – mówi pan Paweł, kucharz hotelowej kuchni.
Zainteresowanie bogatą ofertą, nie tylko kulinarną, jest tak duże, ponieważ hotele dbają o to, aby przede wszystkim nie zabrakło świątecznej atmosfery.
– Prowadzimy warsztaty tworzenia pisanek i koszyczków. Nasi goście dzielą się własnymi technikami od malowania woskiem, poprzez jajka drapane, dziergane na szydełku, wyklejane, po zdobione ryżem – wyjaśnia prezes hotelu. Jak dodał, koszt świąt wynosi od 1,5 tysiąca złotych do 2 tysięcy za parę. Wielkanocni turyści oprócz tradycyjnych potraw mogą liczyć także na błogi odpoczynek w spa lub basenie.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Łukasz Kosik/mk








