Odbyły się IV Międzyszkolne Regaty Słupia, w których uczniowie szkół ponadpodstawowych rywalizowali o Puchar Prezydenta Miasta Słupska. Udział wzięło blisko 100 zawodników. Kajakowe regaty zwiastują rychłe zakończenie roku szkolnego. Linia startu została wyznaczona przy Baszcie Czarownic, gdzie pojawili się nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele.
– Są cztery konkurencje: w pierwszej startują panie, w drugiej chłopcy, trzecia to mix, a w czwartej startują uczniowie z nauczycielami. Od samego początku jest ogień i trzeba to utrzymać do końca, a nie jest łatwo, bo płyniemy pod nurt – zaznacza Maciej Gubernat z II Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku.
RZESZE KIBICÓW
– Motywacją jest nie tylko miejsce na podium, ale także Puchar Prezydenta Miasta Słupska. Anglicy mają swój The Oxford-Cambridge Boat Race na Tamizie, a my w Słupsku na Słupi mamy swoje regaty. Jedne i drugie przyciągają rzesze nie tylko zawodników, ale i mieszkańców oraz kibiców. Dziś dodatkowo pogoda dopisała, więc cieszy to podwójnie – zaznacza Rafał Szymański z Urzędu Miasta w Słupsku.
BEZPIECZNA RYWALIZACJA
Wydarzenie ma na celu popularyzację turystyki kajakowej i aktywnego wypoczynku. Zmagania zorganizowano tak, aby przede wszystkim były bezpieczne dla uczestników, dlatego zarówno z wody, jak i z lądu regaty zabezpieczali ratownicy.
– To przede wszystkim fajna zabawa i dobra rywalizacja, ale zwracamy również uwagę na miejsca niebezpieczne, takie jak krzaki i powalone drzewa. Kajaki są bardzo niestabilne, dlatego to także świetna okazja, aby opanować technikę pływania przed sezonem letnim i przypomnieć sobie podstawy bezpieczeństwa wypoczynku nad wodą – zaznacza Tomasz Kozak, ratownik wodny.
Słupskie regaty to również nieoficjalne zakończenie roku szkolnego.
Posłuchaj materiału reportera:
Łukasz Kosik/puch








